Pierwsza wizyta u ginekologa - Kiedy się wybrać? Czego się spodziewać? | Your KAYA

Sklep

  • Wszystkie produkty
  • Higiena intymna
  • Pielęgnacja
  • Miłe rzeczy
  • Zestawy
BlogFAQPraca
Zatrudniamy!

Wybierz inny kraj

Sklep

  • Wszystkie produkty
  • Higiena intymna
  • Pielęgnacja
  • Miłe rzeczy
  • Zestawy
BlogFAQPraca
Zatrudniamy!

Wybierz inny kraj

Pierwsza wizyta u ginekologa - Kiedy się wybrać? Czego się spodziewać?

Pierwsza wizyta u ginekologa. Brrrr…. Na samą myśl tysiącom młodym dziewczyn dreszcz prze-chodzi po plecach. Gabinet ginekologiczny jest miejscem, w którym przekraczana jest bariera naszego ciała, co jest niestety konieczne do przeprowadzenia badania i tym samym do zadbania o samą siebie. Czy da się do niej dobrze przygotować? Oczywiście! Ale najważniejsze jest, żeby poukładać sobie wszystko w głowie.

6 minczytania

yourkaya2 pierwszawizyta

Ilustracja: Jarek Danilenko

Po pierwsze musimy zdać sobie sprawę, że ginekolog to lekarz, który specjalizuje się w dbaniu o narząd rodny i to, co dla nas jest abstrakcyjnie niekomfortową sytuacją, dla niego jest codziennością. Co to dla Ciebie znaczy? Że nie musisz biec do kosmetyczki na depilację bikini, jeśli od miesiąca nie depilowałaś nóg - wcale nie musisz tego teraz robić, a to, jaką bieliznę założysz, nie ma żadnego znaczenia, przy założeniu, że jest czysta ;) Nie wzywam oczywiście do zapuszczania włosów, chodzi tutaj tylko o to, że możesz być sobą, bo lekarz nie będzie, a przynajmniej NIE POWINIEN(!!!), oceniać Twojego ciała pod tym względem (wyjątek: ocena owłosienia łonowego przy zaburzeniach dojrzewania/ zaburzeniach hormonalnych).

Na pewno masz w głowie wiele pytań. Zastanawiasz się, czy je zadać, czy nie są głupie albo niemoralne… W gabinecie ginekologicznym nie ma głupich pytań! Tutaj rozmawiamy o antykoncepcji, upławach, seksie, problemach z zajściem w ciążę i o wszystkim związanym z posiadaniem sromu, pochwy czy macicy. Jeśli lekarz sam na koniec wizyty nie zapyta, czy masz jakieś pytania, zadaj je sama. Najlepiej będzie, jak spiszesz je wszystkie na kartce - wtedy o niczym nie zapomnisz.

Do kogo pójść? Ginekolodzy jak to ludzie - bywają różni. Najlepiej szczerze porozmawiać z bliskimi nam kobietami i zrobić „casting”. Jeśli nie czujesz się zbyt pewnie, wybierz kobietę - zawsze swobodniej rozmawiać z kimś, kto też kiedyś był w podobnej sytuacji. Ale pamiętaj, że nie ma zasady i mężczyźni też są kompetentni i profesjonalni. Wybierasz Ty :)

No dobrze, pytania spisane, ginekolog wybrany, ale właściwie co będzie się działo w tym gabinecie? Początkowo rozmowa. Zbieramy wywiad, dlaczego zjawiłaś się w gabinecie: coś się dzieje czy to tylko wizyta kontrolna? Czy chorujesz jeszcze na coś, bierzesz jakieś leki na stałe? Czy miałaś jakieś operacje? Czy w Twojej rodzinie były choroby nowotworowe? Padnie też pewnie pytanie o samobadanie piersi. No i najważniejsze z nich, które za każdym razem nas zaskakuje (tutaj fanfary): data pierwszego dnia ostatniej miesiączki? Ta informacja jest dla nas niezbędna, bo musimy wiedzieć w jakiej fazie cyklu jesteś i czego możemy spodziewać się w badaniach. Jeśli chodzi o informacje odnośnie miesiączki ważne jest także, czy są regularne („regularność” to do 2-3 dni wahania), ich obfitość i ewentualne krwawienia międzymiesiączkowe. Wiem, że wszystko to brzmi jak szkolne odpytywanie, ale uwierzcie mi, że wywiad jest równie ważny jak samo badanie.

Porozmawialiśmy i co dalej? Zaczynamy od badania ginekologicznego na ukochanym przez wszystkich fotelu. W większości gabinetów masz możliwość wcześniejszego skorzystania z toalety, założenia spódniczki czy ciapków. Tiulowa różowa spódniczka sprawi, że poczujesz się po prostu mniej skrępowana. Wchodząc na fotel usiądź na nim spokojnie i oprzyj się. Dopiero teraz załóż nogi na podpórki i zsuń pupę maksymalnie do dołu. Dokładnie tak, żebyś miała wrażenie, że zaraz się zsuniesz - wtedy badanie będzie mniej nieprzyjemne, a na pewno nie spadniesz.

Umówmy się, wziernik ginekologiczny nie jest najlepszym, co mogło Cię spotkać, ale jak tylko postarasz się być maksymalnie rozluźniona wszystko przebiegnie płynniej. Jeśli chodzi o cytologię, to nawet jej nie poczujesz - gumową szczoteczką pobierany jest wymaz z kanału szyjki. Wymaz z pochwy - tym bardziej, to tylko pałeczka kosmetyczna z dłuższym patyczkiem :) Jeśli chodzi o badanie osób, które nie współżyły, oglądamy zewnętrzne narządy płciowe, oceniamy skórę, węzły chłonne, błonę dziewiczą, a także palpacyjnie badamy brzuch. W wyjątkowych sytuacjach, tylko, kiedy zajdzie taka konieczność, używamy ekstremalnie małego wziernika, który nie uszkadza błony. Możliwe jest badanie per rectum, które pomaga nam w ocenie narządu rodnego przez ściany odbytnicy.

Przeszłyśmy przez badanie ginekologiczne, teraz czas na USG transwaginalne. Nasza wizyta idzie już jak z górki! Lekarz ocenia nie tylko naszą macicę i jajniki, ale także całą miednicę mniejszą - obecność innych zmian strukturalnych czy płynu w jamie brzusznej. I tutaj istotna jest faza naszego cyklu (pytanie o ostatnią miesiączkę). W zależności od dnia cyklu inaczej wygląda nasze endometrium (błona śluzowa macicy), jajniki i pęcherzyki znajdujące się w nich. Czasami wynikiem naszego USG może być powtórne badanie po miesiączce, gdy nasze endometrium będzie super cienkie, a pęcherzyki będą miały inną morfologię. Istnieje także wersja badania transrektalnego: pozycja pacjentki jest trochę inna (na boku, tyłem do lekarza), a sonda wprowadzana przez odbyt. I tutaj kończą się różnice, bo lekarz dokładnie tak samo ocenia całą naszą miednicę mniejszą.

Czy na każdej wizycie konieczne jest badanie piersi? Na pierwszej na pewno tak. Lekarz pokaże Ci technikę i zaleci badanie, które w idealnym będziesz wykonywać co miesiąc. Z doświadczenia wiem, że różnie z tym bywa, ale musisz pamiętać o jednym - badamy zawsze w tej samej fazie cyklu, bo Twoja miesiączka ma też wpływ na Twoje piersi. Jeśli masz obciążony wywiad rodzinny - Twoja mama, babcia lub ciocia chorowały na raka piersi, dobrze jest wykonać USG, ale to najczęściej wiąże się z wizytą u ultrasonografisty, który się tym zajmuje.

Wracamy do łazienki, żeby w końcu się ubrać i siąść znowu na krzesełku, z którego startowałyśmy. Uff… No dobrze, ale kiedy następna wizyta? Co roku! Wiem, że ciężko jest z regularnością, ale najlepiej jest wybrać sobie jeden miesiąc, kiedy wiesz, że musisz odwiedzić ginekologa i przebadać się, zrobić cytologię. Oczywiście przy stosowaniu antykoncepcji lub konkretnych chorobach wizyty odbywają się częściej, ale przy założeniu, że nic Ci nie dolega, wizyta raz do roku powinna być normalnością :)

Na koniec wspomnę krótko o kilku praktycznych sprawach:

1. Kiedy właściwie wybrać się na taką wizytę?

- Gdy planujesz rozpocząć współżycie lub po prostu masz kilka pytań dotyczących zdrowia intymnego.

- Kiedy występują niepokojące objawy z narządu rodnego (krwawienia, ból brzucha, upławy, zaburzenia hormonalne).

- A już na pewno po tym, jak rozpoczęłaś współżycie - czas na cytologię!

2. Zadbaj o higienę - nie rozwijam tego tematu, bo jestem pewna, że jesteśmy czystą i pachnącą grupą :)

3. Przy zbieraniu wywiadu zaznacz, czy współżyjesz - badanie ginekologiczne ma wtedy odmienny charakter.

4. Na każdą wizytę u ginekologa najlepiej wybrać się zaraz po miesiączce - pobieramy wtedy cytologię i mamy najlepsze możliwości wizualizacyjne narządu rodnego w USG. Jeśli nie uda Ci się wygospodarować wtedy czasu, nie martw się, możesz pójść w dowolnej fazie cyklu, po prostu ten moment jest najlepszy :)

Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłam Wam pierwszą wizytę u ginekologa i że chociaż kilku z Was mój poradnik pomoże w tej trudnej przygodzie :)

Tekst: Karolina Rasoul-Pelińska, Ilustracja: Jarek Danilenko

O autorce: Karolina pracuje w klinice zajmującej się onkologią ginekologiczną oraz dyżuruje na sali porodowej, a dodatkowo działa aktywnie w Klubie Młodych Ginekologów Onkologów. W swoim doktoracie prowadzi badania nad przerzutowaniem w raku endometrium. Wybrała ginekologię z myślą o tym, żeby zadbać o kobiety, które przecież często o sobie myślą na samym końcu. Pracuje 11 miesięcy w roku, żeby na miesiąc móc wyrwać się w podróż do dżungli. Na naszym blogu rozwiewa wątpliwości w kwestiach zdrowia intymnego.

Newsletter

Zacznijmy dobrze naszą znajomość – zapisz się na nasz newsletter, a dostaniesz w prezencie zniżkę 5 zł na pierwsze i 10 zł na drugie zamówienie cykliczne o wartości powyżej 40 zł!