Czas tylko dla Ciebie – bycie singlem jest okej!

Udostępnij

Czas tylko dla Ciebie – bycie singlem jest okej!

Przekaz z filmów, seriali i popkultury jest jasny: bez partnera_ki życie właściwie nie ma sensu. Wbrew temu przekonaniu bycie singielką_singlem ma mnóstwo zalet i może się okazać uzdrawiające dla naszej relacji z samą_ym sobą, jak i z innymi.

Marta Iwaniuk

Opublikowano: 11.06.2021 5 minczytania

ilustracja singielstwo

Ilustracja: Zuzanna Warszczyńska

  • Rozstanie w stylu Bridget Jones, czyli słówko o popkulturze
  • Rozpad związku – koniec świata?
  • Czas tylko dla Ciebie
  • Kiedy warto pobyć samemu_ej ze sobą
  • Zalety bycia singielką_singlem

Rozstanie w stylu Bridget Jones, czyli słówko o popkulturze

Wszyscy znamy ten stereotyp: porzucona dziewczyna siedzi na kanapie, obok paczka chipsów (ewentualnie lody), chusteczki, na ekranie telewizora ckliwa komedia romantyczna. 

Jeśli jej historia zaczyna się w ten sposób, możemy być pewne_i, że w trakcie filmu coś osiągnie, czegoś się nauczy, w którymś momencie pojawi się w jej życiu cudowny (i oczywiście przystojny) chłopak. Pod koniec nastąpi upragniona scena pocałunku i będziemy wiedzieć, że w jej życiu wszystko się ułoży – przecież w końcu znalazła miłość.

Oczywiście wiadomo, że prawdziwe życie to nie film. 

Z drugiej strony wzorce i zachowania zaobserwowane w filmach czy serialach przenosimy na nasze realia częściej, niż nam się wydaje – zwłaszcza że podobne sceny widziałyśmy_widzieliśmy już dosłownie wszędzie: zaczynając na filmach, a kończąc na magazynach dla nastolatek, artykułach o celebrytach czy powieściach. Warto wspomnieć, że jednocześnie zaskakująco mało słyszymy o osobach, które nigdy nie były w związku i/lub są singielkami_singlami z wyboru.

Rozpad związku – koniec świata?

Po pierwsze rozstania bywają trudne i dobrze jest się z tym pogodzić – dać sobie czas na odczuwanie emocji, nie oczekiwać od siebie, że tydzień po rozstaniu będziesz już zupełnie wolna_y, przestaniesz o tym myśleć i zostawisz przeszłość za sobą. 

Masz prawo radzić sobie z tą sytuacją w taki sposób, jak chcesz. 

Możesz nie chcieć się z nikim spotykać przez jakiś czas. 

Jeżeli czujesz, że jesteś gotowa_y, żeby znów zacząć chodzić na randki – rób to, bez względu na to, czy od rozstania upłynęło kilka dni, czy kilka lat. Możesz założyć tindera i umawiać się na seks z przypadkowymi osobami (tylko pamiętaj o bezpieczeństwie i prezerwatywie) albo zdecydować, że na razie chcesz być sama_sam. 

Każde z tych zachowań jest okej, o ile robisz to świadomie, dbasz o siebie i jesteś szczera_y z osobami, z którymi się spotykasz.

Czas tylko dla Ciebie

Nie ma jednoznacznej listy zalet bycia singielką_singlem, bo nasze doświadczenia się różnią. Warto jednak spojrzeć na nie jako na szansę lepszego poznania samej_go siebie.

Możesz robić to, na co masz ochotę, cokolwiek to dla Ciebie oznacza: zmienić fryzurę, wejść w nowe towarzystwo, spróbować nowego hobby. Bycie singielką_singlem oznacza, że mnóstwo czasu, który dotąd spędzałaś_eś z partnerem_ką, musisz zagospodarować inaczej.

To czas, który możesz dobrze wykorzystać i wprowadzić pozytywne zmiany w swoim życiu. Jeśli nie masz potrzeby nowych, intensywnych doświadczeń, skup się na rozwoju osobistym czy pracy nad emocjami. Na przykład idź na terapię, zacznij prowadzić dziennik i zadaj sobie kilka ważnych pytań, między innymi: jak ważny jest dla Ciebie związek? czego oczekujesz od partnera_ki? co sprawiło, że poprzedni związek się zakończył? Możesz pójść dalej w rozważania o tym, czego chcesz od życia, jaką masz relację ze sobą i co jest dla Ciebie trudne w związkach. Możliwości są nieskończone!

Doszukiwanie się odpowiedzi na te (i podobne) pytania zaowocuje później nie tylko głębszymi relacjami, ale też między innymi większą samoświadomością, często większą empatią czy lepszymi zdolnościami komunikacji.

Nie jest to łatwa praca, ale jeżeli zechcesz się jej podjąć, odczujesz pozytywne skutki w wielu, pozornie niezwiązanych ze sobą aspektach życia.

Kiedy warto pobyć samemu_ej ze sobą

Story time: W wieku 17 lat związałam się z dużo starszym, dość znanym w lokalnej społeczności i wpływowym mężczyzną. Po 2 latach byłam wyniszczona psychicznie, nie wierzyłam, że ktokolwiek jeszcze mnie pokocha i miałam skrajnie niskie poczucie własnej wartości.

Dopiero po roku od rozstania zaczęło do mnie docierać, jak bardzo byłam zmanipulowana i że spotkała mnie przemoc. Później chodziłam na randki, czasem z kimś sypiałam, zakochiwałam się (ale zawsze w niedostępnych osobach albo takich, które źle mnie traktowały). 

Zaczęłam zauważać, że pewne sytuacje się powtarzały. Czytałam artykuły o związkach, próbowałam doszukiwać się przyczyn swoich autodestrukcyjnych zachowań. Stopniowo nauczyłam się stawiać granice, dbać o swój komfort i nie uzależniać swojego poczucia własnej wartości od tego, co o mnie myśli jakiś chłopak. 

Myślę, że nie byłabym w stanie tak bardzo skupić się na mojej relacji ze sobą, będąc jednocześnie w związku, bo znów przelałabym całą swoją energię na drugą osobę. Dopiero po 4 latach od tamtego rozstania weszłam w nową relację. 

Bycie singielką_singlem czasami naprawdę może nas uzdrowić. Jeśli więc byłaś_eś w przemocowym, trudnym psychicznie związku, daj sobie ten czas. Naprawdę warto. Tę myśl idealnie podsumowuje tekst zamieszczony przez Kasię Wójtowicz pod jedną z jej prac na Instagramie (@vvojtowicz): „Nie zalepiajcie swoich dziur drugim człowiekiem, bo to zawsze jest ciało obce. Trzeba zalepiać je swoją gliną”.

Zalety bycia singielką_singlem

Oczywiście lista poniżej bazuje na moich doświadczeniach i na tym, co usłyszałam od znajomych, rodziny i innych osób. Dla Ciebie może to wyglądać zupełnie inaczej.

  • Masz czas dla siebie, który możesz spędzić, jak chcesz: hobby, spotkania z rodziną czy przyjaciółmi, maraton filmowy, domowe spa.

  • Oszczędzasz pieniądze (na zakupach, wyjazdach, prezentach).

  • Możesz skupić się na sobie, również wewnętrznie.

  • Lepiej poznajesz siebie.

  • Możesz chodzić na randki i odkrywać, co jest dla Ciebie ważne, atrakcyjne czy denerwujące u drugiej osoby.

  • Tinder nie nadaje się dla każdego, ale jeżeli jesteś otwarta_y na ten pomysł, warto spróbować.

  • Nie musisz iść na kompromisy w codziennych sprawach (gdzie zjeść obiad, jak spędzić weekend, czy iść na imprezę).

  • Oglądasz tylko takie filmy, jakie lubisz; słuchasz ulubionej muzyki bez narzekania partnera_ki.

  • Nie musisz podejmować żadnych wielkich decyzji, na przykład co do przyszłości związku, mieszkania, ewentualnego ślubu.

  • Jeżeli kogoś poznasz i nie wiesz do końca, czy się mu_jej podobasz – delektuj się tym etapem, choćby nie miał z tego wyniknąć żaden związek. To nadal świetne doświadczenie!

Uważam, że na wszystko jest w życiu odpowiedni czas. Bywa, że pragniemy wolności, poczucia, że możemy robić, co nam się podoba i eksperymentować. Czasami potrzebujemy odpoczynku od związków, żeby móc uleczyć swoją relację ze sobą i odzyskać poczucie własnej wartości. Oczywiście bycie singielką_singlem nie jest lekiem na całe zło, ale często bywa dokładnie tym, czego nam potrzeba – nawet jeśli same_i jeszcze o tym nie wiemy.

Podobne

Regularna porcja wiedzy prosto do Twojej skrzynki

Co tydzień dzielimy się z Tobą specjalnie wybranymi artykułami, które piszemy we współpracy z ekspertami medycyny i psychologii. Co Ty na to?

Regularna porcja wiedzy prosto do Twojej skrzynki

Co tydzień dzielimy się z Tobą specjalnie wybranymi artykułami, które piszemy we współpracy z ekspertami medycyny i psychologii. Co Ty na to?

Autor_ka

Marta Iwaniuk

Relacje

Miłość w czasach zarazy – jak randkować w pandemii?

Lockdown wpłynął na każdy aspekt naszego życia – w tym na życie towarzyskie. Kluby, bary i restauracje zostały na długo zamknięte, a w święta lub urodziny łączyłyśmy_liśmy się z rodziną przez telefon. A jak w trakcie pandemii nawiązać nową znajomość? Czy da się randkować z maseczką na twarzy?

Dominika Bochniarz