Kobiety, które zmieniły świat - Audrey Hepburn | Your KAYA
Sklep
  • Nowości
  • Menstruacja
  • Pielęgnacja intymna
  • Pielęgnacja ciała
  • Miłe rzeczy
  • Zestawy
BlogFAQPraca
Zatrudniamy!

Wybierz inny kraj

Sklep
  • Nowości
  • Menstruacja
  • Pielęgnacja intymna
  • Pielęgnacja ciała
  • Miłe rzeczy
  • Zestawy
BlogFAQPraca
Zatrudniamy!

Wybierz inny kraj

Kobiety, które zmieniły świat - Audrey Hepburn

Znamy ją jako ikonę mody i charyzmatyczną aktorkę. Jej portrety, szczególnie te wykonane na potrzeby promocji filmu „Śniadanie u Tiffany’ego”, to jedne z najlepiej sprzedających się plakatów na świecie. Jest laureatką Oscara i wielu innych znaczących nagród. Dziś jednak chcemy przyjrzeć się nieco mniej znanym, nierzadko dramatycznym, lecz bez wątpienia inspirującym faktom jej biografii.

Opublikowano: 14.05.20204 minczytania

yourKAYA AudreyHepburn

Ilustracja: Jarek Danilenko

Audrey Kathleen Ruston urodziła się 4 maja 1929 w belgijskim Ixelles. Jej matka, Ella van Heemstra, wywodziła się z holenderskiej arystokracji. Ojciec Audrey, Joseph Ruston, był urzędnikiem. Wielu biografów aktorki wypowiada się o nim w niezbyt przychylnym tonie — Ruston miał poślubić swoją żonę z wyrachowania, głównie dla prestiżu społecznego i pieniędzy. Rodzina spędzała swe życie w podróży pomiędzy Belgią, Holandią i Anglią. Zwrot w ich wspólnej historii nastąpił około roku 1935 — wtedy Ruston zaangażował się w faszystowską politykę i bez słowa wyjaśnienia opuścił rodzinę. Małżeństwo zakończyło się rozwodem. Mimo że Ruston miał prawo do odwiedzania dziecka, praktycznie z niego nie korzystał.

Audrey spędziła wojnę w Arnhem, w rodzinnej posiadłości matki, ze względów bezpieczeństwa posługiwała się też jej panieńskim nazwiskiem. Od 1941 roku pobierała lekcje muzyki i tańca w lokalnym konserwatorium, gdzie jej talent i zaangażowanie szybko zwróciły uwagę opiekunów i nauczycieli. W niedługim czasie zaczęła występować poza szkołą, co związane było nie tylko z rozwojem artystycznym. Wraz z innymi uczniami brała udział w sekretnych przedstawieniach w ukrytych lokalizacjach, aby zbierać datki na rzecz holenderskiego ruchu oporu, ponadto przemycała w butach meldunki i wiadomości dla jego członków. Pod koniec wojny warunki uległy jednak znacznemu pogorszeniu — Arnhem zostało zniszczone, a jego mieszkańcy starali się przeżyć na jednej kromce chleba dziennie. Mąkę do jego wypieku pozyskiwano z cebulek tulipanów.

Po zakończeniu wojny młoda Audrey chciała kontynuować edukację, jednak stan zdrowia znacząco to utrudniał. Nastolatka odczuwała skutki niedożywienia — cierpiała na anemię, miała trudności z oddychaniem i krążeniem. Nie wróżyło to dobrze jej karierze baletowej, mimo to nie zrezygnowała z dalszych ćwiczeń. Po rekomendacji nauczycielki Soni Gaskell, Audrey wraz z matką przeniosła się do Londynu, aby pobierać lekcje w prestiżowym studiu Ballet Rambert. Wtedy też decyduje się na zmianę nazwiska — van Heemstra zbyt wyróżniało się na tle angielskich nazwisk, nie chciała jednak wracać do nazwiska ojca. Ostatecznie decyduje się na nazwisko Hepburn, które nosiła jej prababcia.

Sytuacja finansowa nie była już tak dramatyczna jak podczas wojny, mimo to matka, aby zarobić na lekcje tańca córki, pracowała jako kucharka i konsjerżka. Wkrótce także Audrey podjęła pracę — pełniła drobne funkcje w urzędach, była także modelką w reklamach zamieszczanych w gazetach. Wkrótce okazuje się, że jest za słaba fizycznie na pracę w zespole baletowym. Decyduje się więc spróbować swoich sił na deskach teatru jako aktorka. Po odejściu ze szkoły baletowej zaczyna starać się o nawiązanie współpracy z producentami. Tym sposobem udaje jej się uzyskać pierwszą rolę filmową — jest nią trwająca mniej niż minutę scena w komedii „Holenderski w siedmiu lekcjach”, gdzie nie została nawet uwzględniona w czołówce. Niezrażona szukała dalej i wkrótce podpisała kontrakt z Associated British Picture Corporation, mimo że miała wątpliwości co do tego, czy umowa jest dla niej korzystna. Po krótkiej serii drobnych ról została zauważona przez Sidonie-Gabrielle Colette, francuską pisarkę, która pracowała właśnie nad adaptacją teatralną swojej noweli „Gigi”. Colette zaproponowała młodej aktorce rolę tytułową, którą Hepburn przyjęła mimo obaw dotyczących braku doświadczenia scenicznego. Jeszcze w tym samym roku podpisała umowę na realizację filmu „Rzymskie wakacje”, który okazał się być przełomowym dla jej kariery — za rolę księżniczki Anny została nagrodzona między innymi Oscarem i Złotym Globem.

Aktorstwo nie było jednak jedynym zajęciem Audrey Hepburn. Jeszcze w latach 50. została członkinią UNICEF — dzieliła się wówczas z dziećmi swoimi przeżyciami wojennymi. W latach 80. rozszerzyła swoją współpracę z organizacją — została ambasadorem dobrej woli i czynnie zaangażowała się w różne projekty organizacji. Sama przygotowywała swoje przemówienia, dużo podróżowała. Do końca 1988 roku odwiedziła czternaście krajów, w tym np. Etiopię, Kenię, Sudan i Wietnam, a pozyskane przez nią datki wyniosły ponad 22 miliony dolarów. Hepburn była szczególnie poruszona obrazem wojen i głodu — przypominało jej to własne doświadczenia z dzieciństwa i wczesnej młodości. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że działalność charytatywna jest dla niej ważna, gdyż sama wiele zawdzięcza pomocy takich organizacji. Za swoje zasługi została uhonorowana licznymi nagrodami takimi jak Champion of Children Award czy Prezydencki Medal Wolności. Jej nazwisko nosi działający po dziś dzień fundusz UNICEF Audrey Hepburn Society, który nadal kontynuuje jej misję.

Świat zapamiętał przede wszystkim niezwykły urok i wdzięk Audrey Hepburn. Niech jednak z pamięci o niej nie umyka historia wielkiej determinacji i stopniowego pokonywania własnych słabości. To właśnie one uczyniły z Audrey Kathleen Ruston ikonę, którą pozostaje po dziś dzień.

Tekst: Ewa Stanicka, Ilustracja: Jarek Danilenko

Newsletter

Zacznijmy dobrze naszą znajomość – zapisz się na nasz newsletter, a dostaniesz w prezencie zniżkę 5 zł na pierwsze i 10 zł na drugie zamówienie cykliczne o wartości powyżej 40 zł!