„Do fizjoterapeuty_tki po zdrowe nawyki” – wywiad z mgr Agatą Skoworodko, fizjoterapeutką uroginekologiczną

Udostępnij

„Do fizjoterapeuty_tki po zdrowe nawyki” – wywiad z mgr Agatą Skoworodko, fizjoterapeutką uroginekologiczną

Fizjoterapia uroginekologiczna to edukacja w zakresie prawidłowych nawyków, pracy mięśni dna miednicy, ale także poszerzanie świadomości własnego ciała. Kiedy i z jakim problemem udać się do specjalisty_tki?

Paulina Pomaska

Opublikowano: 6.04.2022 7 minczytania

wywiad z fizjoterapeutką uroginekologiczną

Ilustracja: Zuzanna Warszczyńska

    Czym jest i na co pomaga fizjoterapia uroginekologiczna?

    Fizjoterapia uroginekologiczna zajmuje się zdrowiem intymnym na każdym etapie życia. Pacjentami są głównie kobiety, ale nie należy zapominać o mężczyznach – oni również takiej opieki potrzebują.

    Pacjentki_nci najczęściej zgłaszają się z takimi problemami jak:

    • nietrzymanie moczu, gazów, stolca,

    • obniżenie narządów,

    • ból w trakcie współżycia,

    • blizna po cesarskim cięciu i po nacięciu krocza,

    • przygotowanie do ciąży i porodu,

    • bolesne miesiączki,

    • ból w endometriozie,

    • rozejście mięśnia prostego brzucha,

    • rozejście spojenia łonowego w czasie ciąży,

    • ból pleców, pośladków w trakcie ciąży, 

    • przygotowanie do / opieka po operacjach ginekologicznych lub przezbrzusznych…

    … a także w celu bezpiecznego powrotu do aktywności fizycznej po porodzie lub operacjach. 

    Po co i dlaczego warto wybrać się do fizjoterapeuty_tki uroginekologicznego_ej?

    Do fizjoterapeuty_tki uroginekologicznego_ej warto wybrać się z dwóch głównych powodów: pierwszym z nich będzie profilaktyka, drugim – leczenie. 

    Jeśli chodzi o profilaktykę, warto przyjść w okresie okołoporodowym (zarówno w czasie ciąży, jak i po porodzie), okołomenopauzalnym (nawet gdy nie ma jeszcze symptomów nietrzymania moczu czy obniżenia narządów), ale też w przypadku wykonywania intensywnych ćwiczeń fizycznych.

    Coraz więcej osób zgłasza się do gabinetu jeszcze przed ciążą, chcąc dowiedzieć się, czy mięśnie dna miednicy (MDM) działają prawidłowo i co mogą zrobić na tym etapie. Wówczas podstawą takiej wizyty jest edukacja pacjentki_ta na temat anatomii i funkcjonowania MDM, a także objaśnienie profilaktyki.

    Czynniki ryzyka, takie jak: zaparcia, parcie podczas oddawania moczu lub wypróżniania, przetrzymywanie moczu, palenie papierosów, sporty siłowe i wiele innych, będą w sposób negatywny wpływać na dno miednicy. Istotne jest, aby pacjent_ka dostał_a wiedzę i informacje, które będą ją wspierać, aby w zdrowy i bezpieczny sposób mógł_mogła funkcjonować i uprawiać sport.

    Drugi istotny powód wizyty to LECZENIE. Pacjentki_nci zgłaszają się do fizjoerapeuty_tki uroginekologicznego_ej z różnorodnymi problemami. Podsumowałabym je jako wszystko to, o co krępujemy się zapytać ginekologa_ożkę i co wydaje nam się, że wydarza się w starszym wieku, a tak naprawdę dotyczy osób na każdym etapie życia.

    Co przeciętny_a pacjent_ka powinien_powinna wiedzieć? Czy do wizyty trzeba się jakoś przygotowywać?

    Pacjent_ka, przychodząc do fizjoterapeuty_tki uroginekologicznego_ej (który_a zajmuje się zdrowiem intymnym), może spodziewać się intymnych pytań. Na pewno warto wcześniej zastanowić się, co jest głównym powodem wizyty, i zrobić listę wątpliwości.

    Często spotykam się z pytaniem o to, czy podczas okresu można się zbadać. Odpowiedź brzmi: to zależy. Zależy, czy nie przeszkadza to osobie badanej! Większość terapeutów_tek bada w trakcie krwawienia – ja również.

    Kiedy pacjent_ka przychodzi do mnie na wizytę, staram się stworzyć jak najbardziej komfortowe warunki do badania. Pacjent_ka ma czas i przestrzeń na przygotowanie się do badania, ale także możliwość zadawania pytań w trakcie i po wizycie.

    Jak wygląda pierwsza wizyta?

    Pierwsza wizyta to przede wszystkim rozmowa i badanie oraz planowanie terapii. Dobry wywiad to podstawa. Pytania często wykraczają poza obszar zgłaszanego problemu. Jeśli więc przychodzi do mnie pacjent_ka z długotrwałym problemem bólowym podczas współżycia, to wywiad poszerzam o pytania dotyczące ilości stresu, a także stany lękowe i depresyjne. Wspomagam się też kwestionariuszami, które zostały opracowane dla pacjentek_ów z przewlekłym bólem. Nie są to kwestionariusze diagnostyczne, ale przesiewowe. Pozwalają one znaleźć współistniejące przyczyny bólu. Dzięki nim wiem, że będę mogła lepiej pomóc pacjentce_owi, jeżeli oprócz mojej terapii spotka się z psychologiem_ożką lub seksuologiem_ożką. To dość nowe podejście do problemu bólu. Nosi nazwę modelu biopsychospołecznego. Różni się on od modelu biomedycznego, w którym przyczyny bólu szukało się wyłącznie w tkance.

    Po wywiadzie następuje badanie. Wykonuję je, by sprawdzić, w jaki sposób funkcjonuje dno miednicy. Badanie może być w formie bezpośredniej, czyli przez pochwę (podobnie jak badanie ginekologiczne), lub przez odbyt. W razie braku zgody, w przypadku infekcji lub z innej przyczyny można wykonać badanie pośrednie, przykładając dłoń do zewnętrznych części krocza. Takie badanie będzie, co prawda, mniej dokładne, ale również bardzo wartościowe. Na końcu są zalecenia i ewentualne planowanie terapii, jeśli jest taka potrzeba.

    Czy praca z daną osobą to zawsze ciąg spotkań prowadzących do poznania i rozwiązania problemu, czy raczej to praca w gabinecie oraz „praca domowa” zadawana po spotkaniu?

    Odpowiedź znowu brzmi: to zależy od dolegliwości. Czasami wizyta sprowadza się do instruktażu i zaleceń z ewentualną kontrolą po dłuższym czasie. Ale zdarza się też tak, że pacjentki_nci wymagają dłuższej opieki i kilku spotkań do uporania się z problemem.

    Ja zawsze staram się traktować pacjentkę_a jako partnerkę_a w terapii, osobę współodpowiedzialną za proces, w związku z czym zazwyczaj daję krótkie ćwiczenia lub zalecenia do wykonania. To także ma swoje przełożenie na tempo zmian.

    A czy w swoim gabinecie spotyka Pani tylko kobiety, czy mężczyźni również mogą liczyć na pomoc fizjoterapeuty_tki uroginekologicznego_ej? Jeśli mogą – z jakimi problemami najczęściej się zgłaszają?

    Tak, mężczyźni również zgłaszają się do gabinetu – zazwyczaj z problemami nietrzymania moczu w wyniku prostatektomii [częściowe lub całkowite usunięcie gruczołu krokowego – przyp. red.], ale także z bólem w okolicach miednicy mniejszej, bólem kości krzyżowej/ogonowej, hemoroidami. Jest niewiele fizjoterpeutów_ek zajmujących się mężczyznami, a to grupa osób, która równie mocno wymaga wsparcia. 

    …a dzieci?

    Są terapeuci_tki, którzy_re zajmują się dziećmi wymagającymi opieki z różnych powodów. Ja w swojej pracy zajmuję się przede wszystkim osobami dorosłymi i odsyłam z problemami dziecięcymi do koleżanek po fachu.

    Jak obecnie wygląda świadomość ludzi w zakresie fizjoterapii uroginekologicznej? Przychodzą do gabinetu z własnej potrzeby czy raczej są kierowani przez innych_e specjalistów_tki?

    To bardzo różnie. Wydaje mi się, że temat fizjoterapii uroginekologicznej jest z każdym rokiem popularniejszy. I dobrze! Coraz więcej można znaleźć merytorycznych tekstów i pomocy. Tematy zdrowia intymnego stały się mniejszym tabu.

    Niestety edukacja zdrowotna w naszym kraju jest na bardzo niskim poziomie, dlatego podczas wizyty staram się zawsze opowiedzieć trochę o funkcji i zadaniach MDM oraz odpowiedzieć na każde pytanie.

    Obecnie dużo osób zgłasza się z własnej inicjatywy. Bo dowiedziało się od koleżanki, przeczytało, usłyszało. Cenne jest także to, że rośnie grupa specjalistów_ek innych dziedzin, którzy_re obdarzają nas zaufaniem.

    Osobiście bardzo sobie cenię możliwość wymiany doświadczeń między fizjoterapeutami_tkami, lekarzami_rkami, położnymi, psychologami_ożkami. Dzięki takiej współpracy i wspólnemu zaufaniu pacjent_ka otrzymuje optymalną pomoc.

    Co jest ważne w pracy z pacjentką_em?

    Wiedza, doświadczenie, a także uważność, empatia, słuchanie. Poczucie humoru też bardzo pomaga :)

    Czy lubi Pani swoją pracę?

    Bardzo. Ma swoje górki i dołki, ale przynosi niezwykle dużo satysfakcji.

    Jaki jest najciekawszy przypadek, z którym mierzyła się Pani w swojej pracy?

    Trudno wybrać, ale może znowu wrócę do tematu bólu przewlekłego. W dużym skrócie… Przyszła do mnie pacjentka z bólem podczas współżycia, który towarzyszył jej od dłuższego czasu. Oprócz swojego wywiadu i badania posłużyłam się wspomnianymi testami przesiewowymi, które mówią o współistnieniu innych czynników. Okazało się, że pacjentka ma także problemy lękowe oraz bardzo dużo stresu w pracy. Poza pracą gabinetową oraz edukacją w zakresie neurofizjologii bólu przewlekłego i autoterapią poleciłam jej też konsultację z seksuologiem, który z kolei zasugerował konsultację z psychiatrą. Finał historii był bardzo satysfakcjonujący. Brak bólu przy współżyciu, poprawa jakości życia i własnej samooceny. Pacjentka wykonała olbrzymią pracę. Wspomnieć należy, że był to dłuższy proces, oparty właśnie na zaangażowaniu pacjentki i wzajemnym zaufaniu.

    Czy istnieją na rynku produkty, które mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, jeśli chodzi o mięśnie dna miednicy lub inne obszary działań fizjoterapeuty_tki uroginekologicznego_ej?

    Wydaje mi się, że takim produktem są kulki gejszy, które wciąż są zalecane.

    Kulki gejszy teoretycznie mają za zadanie poprawę napięcia mięśniowego. A co, jeśli mięśnie już są za bardzo napięte? Pojawi się ból, liczne kompensacje (jeżeli mięśnie są zbytnio osłabione), uczucie dyskomfortu, trudności podczas współżycia, trudności z oddawaniem moczu lub wypróżnianiem się.

    Mięśnie dna miednicy potrzebują relaksu, a nie tylko samego napięcia. Chcesz mieć dobre mięśnie dna miednicy, to poćwicz zdrowo. Przecież w każdym innym treningu jest czas zarówno na napięcie mięśni, jak i na ich relaks.

    Często spotykam się z twierdzeniem, że wizyta u fizjoterapeuty_tki uroginekologicznego_ej ma sens tylko w przypadku kobiet po porodzie. Co Pani na to?

    Po części odpowiedź znajduje się powyżej. „Po porodzie” to nie jedyny czas, kiedy dana osoba powinna się wybrać na wizytę. W mojej opinii za mało mówi się na temat dbania o siebie w kontekście fizjoterapeutycznym. Edukacja powinna zacząć się dużo wcześniej, w szkole, w domu.

    Pewnie większość z nas jako dziecko słyszało nieraz: „przed wyjściem z domu zrób siusiu”, a jak wiemy, nie jest to zbyt zdrowy nawyk. Opróżnianie i napełnianie się pęcherza to jest właśnie jego gimnastyka i funkcja. Kiedy chodzimy do toalety zbyt często, ta funkcja zostaje zaburzona. Takich nawyków jest mnóstwo i niestety one również będą przyczyniać się do nieprawidłowości w funkcjonowaniu MDM. Warto więc pójść do fizjoterapeuty_tki po zdrowe nawyki: w ciąży, po porodzie, w menopauzie lub kiedy pojawia się wątpliwość bądź problem.

    Bardzo dziękuję za ten wywiad i za wyczerpujące odpowiedzi na wszystkie pytania.

    Agata Skoworodko – zdjęcie
    fot. archiwum prywatne

    Mgr Agata Skoworodko:

    Jestem fizjoterapeutką uroginekologiczną. Zawodowo zajmuję się zdrowiem intymnym na różnych etapach życia. Specjalizuję się w fizjoterapii nietrzymania moczu, obniżenia narządów miednicy mniejszej, bólem różnego pochodzenia w obrębie miednicy, a także bólem podczas współżycia. Swoją opieką obejmuję też pacjentki_tów pooperacyjne_ych (wczesne usprawnianie, instruktaż dotyczący ochrony rany, praca nad blizną).

    W czasie wolnym lubię biegać, jeździć na rowerze, nartach, wspinać się. Sport jest również bardzo istotnym elementem, który wykorzystuję w pracy z pacjentkami_tami, gdy chcą powrócić do aktywności fizycznej.

    Jestem mamą dwóch wspaniałych córek, Marysi i Marty, które codziennie uczą mnie czegoś nowego.

    Podobne

    Regularna porcja wiedzy prosto do Twojej skrzynki

    Co tydzień dzielimy się z Tobą specjalnie wybranymi artykułami, które piszemy we współpracy z ekspertami medycyny i psychologii. Co Ty na to?

    Regularna porcja wiedzy prosto do Twojej skrzynki

    Co tydzień dzielimy się z Tobą specjalnie wybranymi artykułami, które piszemy we współpracy z ekspertami medycyny i psychologii. Co Ty na to?

    Autor_ka

    Paulina Pomaska

    Psycholożka, redaktorka tekstów w serwisie You KNOW, autorka książki „Witaj w klubie”.

    Zobacz inne artykuły

    Zdrowie seksualne

    Żel intymny a tabletki antykoncepcyjne – czy ze sobą kolidują?

    Zastanawiasz się, czy użycie lubrykantu zmniejsza skuteczność tabletek antykoncepcyjnych? Rozumiem Twoje obawy, bo sama przyjmuję je od około 8 lat i nieraz przez głowę przechodziły mi przeróżne pytania. Rozwiejmy te wątpliwości!

    Marcelina Wójcik