Jak wybrać najlepszy płyn do higieny intymnej?
To nie przelewki!

Twoja pochwa oczyszcza się sama, ale srom już nie – w jego okolicy mogą gromadzić się bakterie, pot, resztki moczu czy naturalny śluz. Jak oczyścić ciało, by zaopiekować się swoją skórą skutecznie, a zarazem delikatnie? Zjedź niżej, by poznać parę cennych wskazówek.

Miej oczy szeroko otwarte

Często jest tak, że składy popularnych płynów do higieny intymnej nie zyskują przy bliższym poznaniu – a przecież wchodzą w bliższe relacje z bardzo delikatną częścią Twojego ciała. Oto kilka rzeczy, na które dobrze jest zwrócić uwagę, jeśli zależy Ci na właściwej i łagodnej pielęgnacji okolic intymnych:

Perfumy. Brzmi zachęcająco, jeśli planujemy wybrać się na randkę. Albo robimy sobie wieczór self-care. Albo idziemy na wino z przyjaciółką. Ale w okolicach sromu nie robi równie dobrego wrażenia. Nawet apteczne płyny i żele mają go na liście składników – prawda jednak jest taka, że substancje zapachowe nierzadko są dla użytkownika_czki podrażniające i uczulające, a przez to wywołują świąd i zaczerwienienie.

SLS i SLES. To substancje, których zadaniem jest wytworzenie piany, ale w przypadku osób o bardzo delikatnej skórze mogą ją one drażnić i wysuszać. Dlatego warto, by wrażliwcy, atopicy_czki i alergicy_czki unikali produktów z takimi oznaczeniami na butelce. W końcu nikomu nie uśmiecha się zmagać z nieprzyjemnym pieczeniem między nogami.

Sztuczne barwniki. Różowy czy niebieski kosmetyk może kusić walorami estetycznymi, ale należy pamiętać, że głównym zadaniem płynu do higieny intymnej jest skuteczne oczyszczanie, a nie wyglądanie – substancje koloryzujące są zupełnie zbędnym dodatkiem, który w składzie nie robi nic pożytecznego. Wręcz przeciwnie! W zależności od użytego składnika są one potencjalnymi „podrażniaczami” wrażliwej śluzówki. I po co to?

Zobacz łagodniejszy płyn

Trzy razy „tak”!

Wiesz już, z czym jesteśmy na „nie”. Ale są też rzeczy, których nie unikamy, a aktywnie poszukujemy, gdy wczytujemy się w opisy i etykiety. Co mamy na myśli?


Coś naturalnie dobroczynnego, jak np. aloes.
 Taki ekstrakt to niezwykle cenny dar prosto od Matki Natury, którego lista zalet naprawdę wprawia w zachwyt: koi skórę, regeneruje, nawilża, przynosi ulgę od podrażnień... Tak, zdecydowanie warto mieć go w swoim płynie myjącym – w końcu nasze strefy intymne nieraz wpadają w tarapaty.


Coś łagodzącego, np. alantoina.
 Skóra sromu jest delikatna, więc kiedy przeżywa różne intensywne przygody (wielogodzinna przejażdżka rowerowa, jazda konna, nawet seks), przydaje jej się wsparcie. Pantenol i alantoina mają właściwości kojące i nawilżające, więc dobrze jest, gdy są pod ręką... to znaczy, pod prysznicem.


Coś, co pomoże utrzymać prawidłowe pH, np. kwas mlekowy.
 Jak pewnie doskonale wiesz, właściwy poziom pH w okolicach intymnych jest kluczowy, jeśli chcesz uniknąć infekcji (a one bardzo lubią korzystać z okazji, gdy ten balans jest zaburzony). Wybierz produkt, który zapewnia pod tym kątem równowagę i nie narazi niepotrzebnie Twojego sromu na dyskomfort.

And the winner is...

A teraz do konkretów – czy znajdzie się produkt, który spełnia powyższe założenia? Tak, i to z nawiązką! Płyn, który z czystym (nomen omen) sumieniem można polecić każdej osobie z pochwą, to w szczególności ten od Your KAYA:


Zawiera aż 99,5% składników pochodzenia naturalnego,
 takich jak ekstrakt z aloesu, alantoina i kwas mlekowy dla zachowania właściwego pH skóry. Jego skład jest superprosty, bo opiera się na zaledwie 10 (!) substancjach – wegańskich i całkowicie bezpiecznych nawet dla alergików_czek. Bez barwników, bez sztucznego zapachu.


Jest wyjątkowo wydajny i dokładnie oczyszcza srom, 
nie naruszając jego naturalnej bariery. Można go dostać w aż półlitrowej butelce, która wystarczy nawet na pół roku regularnego stosowania! A skoro już o butelce mowa, to wypada wspomnieć, że pochodzi ona w 100% z recyklingu, więc decydując się na jej zakup można wspomóc proces zamykania obiegu plastiku.


Został nagrodzony w plebiscycie Glammies 2021 jako eco produkt do ciała roku, co tylko przypieczętowało liczne świetne opinie, jakie zbiera:

„Przede wszystkim nie uczula i nie posiada drażniącego zapachu” (Joanna),

„Delikatny, otula jak puch, przy mojej skłonności do podrażnień idealny :)” (Barbara),

„Próbowałam wielu preparatów do skóry wrażliwej i nigdy więcej już nie sięgnę po nic innego” (Joanna).

Chcę go wypróbować

Świetną opcją jest zamówienie płynu intymnego w subskrypcji, czyli zawsze taniej, z darmową dostawą (od 60 zł) i regularną wysyłką co 1/2/3 miesiące.