Mniejszości seksualne w społeczeństwie

Udostępnij

Mniejszości seksualne w społeczeństwie

Jak wygląda życie w społeczeństwie, kiedy jest się przedstawicielem lub przedstawicielką tzw. mniejszości seksualnych? Jeszcze kilka dekad temu otwarte przyznanie się do takiej przynależności oznaczało łamanie obowiązującego prawa i nierzadko kończyło się drastycznymi „terapiami” konwersyjnymi. Dziś mniejszości seksualne mają więcej praw, są bardziej widoczne, jednak w dalszym ciągu muszą mierzyć się z licznymi trudnościami dnia codziennego. Co to oznacza i co można zrobić, aby spróbować je zminimalizować?

Ewa Stanicka

Opublikowano: 28.05.2020 5 minczytania

ilustracja mniejszości seksualne

Ilustracja: Jarek Danilenko

  • Dane na temat poczucia bezpieczeństwa
  • Co można zrobić, aby choć trochę poprawić taki stan rzeczy?
  • Dlaczego to ważne?

Termin „mniejszość seksualna” służy zbiorczemu określeniu osób nieheteronormatywnych i transpłciowych, czyli takich, których orientacja seksualna lub identyfikacja płciowa nie mieści się w modelu uważanym za tradycyjny. Określenie to nie jest może zbyt fortunne – słowo „mniejszość” dodatkowo podkreśla istniejący podział oraz pewną izolację od „większości” – jednak jego zaletą jest pojemność i inkluzywność. Warto zaznaczyć, że problemy dotyczące tej grupy społecznej nie dotykają jedynie ich przedstawicieli – często obejmują także ich rodziny i przyjaciół, którzy obawiają się o zdrowie i bezpieczeństwo swoich bliskich.

Okres dojrzewania najczęściej jest etapem życia związanym z nieustanną autorefleksją i próbami odkrycia własnej tożsamości. W związku z tym młody człowiek jest poważnie narażony na stres związany z identyfikacją płciową i seksualną, szczególnie jeśli zmuszony jest ukrywać ją przed najbliższą rodziną, a życie w chronicznym stresie często prowadzi do problemów zdrowotnych, zarówno natury fizycznej, jak i psychicznej. Według licznych badań wielu grup naukowców myśli i próby samobójcze są znacznie częstsze wśród nieheteronormatywnych nastolatków niż wśród ich cis hetero rówieśników. A zestresowana młodzież wyrasta później na zestresowanych dorosłych.

Dane na temat poczucia bezpieczeństwa

Mimo że sytuacja prawna mniejszości seksualnych poprawiła się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat (przypomnijmy, że homoseksualizm traktowany był jako choroba psychiczna jeszcze w latach 70.), ich życie codzienne nadal związane jest z dyskomfortem psychicznym. The Office for National Statistics, brytyjski organ rządowy zajmujący się statystyką, prowadzi wieloletnie badania dotyczące stylu życia osób nieheteronormatywnych. Z zebranych przez nich danych wynika na przykład, że blisko 18% badanych unika wizyt lekarskich, gdyż martwią się, że mogą zostać potraktowani inaczej niż inni pacjenci. Obawy te nie są niestety bezpodstawne – aż 6% badanych przez ONS lekarzy przyznaje, że nie chce leczyć osób LGBTQ+. Dlatego też, kiedy w ankietach wypełnianych podczas rejestracji w placówkach medycznych pojawiło się pytanie o orientację seksualną, do bycia osobą nieheteronormatywną przyznał się zaledwie 1% pacjentów. Wszystkie te wnioski są niepokojące: lekarze mają być osobami, które kreują bezpieczną przestrzeń i które darzymy zaufaniem, tymczasem w rzeczywistości mamy zestresowanych pacjentów, zawstydzonych lub niechętnych lekarzy oraz studentów kierunków medycznych, którzy ukrywają swoją orientację, aby nie mieć z jej powodu problemów na studiach.

Oprócz unikania gabinetów lekarskich strategia ukrywania się widoczna jest także w innych obszarach życia. Z badań ONS wynika, że wiele osób LGBTQ+ stale odczuwa poczucie zagrożenia podczas przebywania poza domem. Z tego powodu unikają kawiarni i restauracji, a nawet transportu publicznego. Często mają też określone miejsca robienia codziennych zakupów, w których czują się w miarę bezpiecznie. Źródłem napięcia są także zgromadzenia religijne. Dominujące religie, takie jak chrześcijaństwo czy islam, są raczej niechętne orientacjom innym niż heteroseksualna, co jest szczególnie trudne w przypadku, gdy członek mniejszości seksualnej uważa się za osobę wierzącą i zmuszony jest zmierzyć się z odrzuceniem przez własną grupę.

Co można zrobić, aby choć trochę poprawić taki stan rzeczy?

Po pierwsze, dobrze jest spróbować zrozumieć, skąd może brać się niechęć i uprzedzenia. Powodów oczywiście może być wiele, nie bez znaczenia jednak są obawy wynikające z niewiedzy i w konsekwencji poleganie na stereotypach. Jeśli dostrzegamy taką niechęć w sobie, zadajmy sobie pytanie, jakie jest jej podłoże? Jeśli czegoś nie wiemy lub nie rozumiemy, postarajmy się powiększyć swoją wiedzę, aby nie bazować na domysłach lub powielaniu błędnych przekonań. W codziennych rozmowach staramy się używać inkluzywnego języka i nie zakładać, że każda napotkana osoba jest heteroseksualna. Zwracajmy także uwagę naszym bliskim i znajomym na ich wykluczające zachowania – być może robią to bezwiednie. Jeśli nie, nie zbywajmy tego milczeniem – dajemy wtedy przyzwolenie na homofobiczne komentarze.

Dlaczego to ważne?

Dlaczego powinno nam zależeć na komforcie mniejszości seksualnych, nawet jeśli nie dotyczy to nas samych ani naszych bliskich? Dlatego, że wszyscy chcemy żyć w bezpiecznym świecie, gdzie wzajemna życzliwość i dbałość o bezpieczeństwo są standardem, a nie wzniosłym ideałem. Jednak jedynym sposobem, aby do tego doprowadzić, są osobiste starania każdego z nas.

Podobne

Regularna porcja wiedzy prosto do Twojej skrzynki

Co tydzień dzielimy się z Tobą specjalnie wybranymi artykułami, które piszemy we współpracy z ekspertami medycyny i psychologii. Co Ty na to?

Regularna porcja wiedzy prosto do Twojej skrzynki

Co tydzień dzielimy się z Tobą specjalnie wybranymi artykułami, które piszemy we współpracy z ekspertami medycyny i psychologii. Co Ty na to?

Autor_ka

Ewa Stanicka
Zobacz inne artykuły

Równość

Uprzedzone algorytmy

Sztuczna inteligencja działa wyłącznie na podstawie danych oraz instrukcji, które otrzyma od swoich twórców. Hmm. A co, jeśli poglądy takich twórców są kontrowersyjne?

Ada Banaszak