Sprawdzone źródło

Nasze standardy sprawdzania źródeł

You KNOW to tylko rzetelne informacje oraz aktualne i wiarygodne źródła. Teksty oznaczone jako „SPRAWDZONE ŹRÓDŁO” zostały zweryfikowane przez ekspertkę_a – dzięki temu masz pewność, że czytasz najwyższej jakości treści.

You KNOW

Połóg - historia prawdziwa

Aktualizacja: 4min.

Istnieją podobno pary, które mają cichą (lub taką całkiem jawną) umowę, by nie robić przy sobie pewnych rzeczy. Zazwyczaj chodzi o nieobnoszenie się ze swą fizjologią. Zwłaszcza taką, która mogłaby uprzykrzać życie innym. Mam znajomego, który nigdy nie słyszał, żeby jego dziewczyna zrobiła kupę lub puściła bąka. Jego postawa jest czymś na granicy podziwu i przerażenia, że jej się nigdy nie wyrwało nawet przez sen. Jak mówił, przy niej wychodził na totalnego troglodytę. Dlaczego o tym piszę? Bo będąc po porodzie, zwłaszcza w okresie połogu, bardzo często wracałam myślami do takich par. Bo takie pary też zostają rodzicami. I jak to się dalej odbywa?

Nie, nie o tych parach chcę dziś napisać. Chcę napisać o połogu. A musicie wiedzieć, że jest to jedna z większych prób, jaką przechodzą kobieta i mężczyzna, którzy zdecydowali się na wspólne życie. Tu się nie rozchodzi o to, czy ktoś zdjęte skarpetki wrzuca do kosza na brudy, czy je kulkuje niedbale i rzuca przy łóżku. Tu się rozchodzi o to, jak druga osoba reaguje na blizny, pot, łzy i odchody.

We dwoje raźniej

Musicie mi uwierzyć na słowo. W pojedynkę nie dałabym rady ogarnąć się po porodzie. Począwszy od cudownych pań na sali poporodowej, które dopingowały mnie w pionizacji, kusząc biszkoptem "w nagrodę za wysiłek", a kończąc na ojcu moich dzieci, który przynosił mi do piersi dziecko, podczas gdy ja siedziałam na sedesie, a z mojego wnętrza, jak czerwone kable, wydobywały się odchody połogowe (bo tak fachowo nazywa się wszystko to, z czego oczyszcza się organizm po porodzie). Wtedy miałam obsesję na punkcie obserwacji wszystkiego, co się ze mnie wydobywa. Odnotowywałam zmieniające się kolory wydzielin i na bieżąco informowałam o tym partnera, bo dla nas obojga istotne było, czy idziemy w dobrym kierunku i wszystko odbywa się w swoim czasie, we właściwej kolejności: czerwone, brunatne, żółte, białe. Razem przeżywaliśmy ten trudny czas i czekaliśmy na koniec, równoznaczny z zielonym światłem dla... A, o tym kiedy indziej. W połogu na porządku dziennym było zapieranie zabrudzonych piżam, ręczników czy pościeli, a także szorowanie sedesu czy podłogi z plam krwi. Domownicy byli też obeznani z widokiem nadwyrężonych czy rozkrwawionych brodawek lub blizn ze szwami, które trzeba przecież często wietrzyć w celu szybszego zagojenia.

Rana po cięciu cesarskim

Co do samej rany - jej pielęgnacja była dla mnie bardzo niewygodna (żeby nie powiedzieć: upierdliwa). Należy ją często przemywać (ja myłam trzy razy w ciągu dnia) wodą ze środkiem myjącym (jedynym słusznym, wiadomo!*) i wycierać jednorazowym ręcznikiem. Na początku bałam się dotykać tej rany, ale jak tu się umyć, nie dotykając skóry? :) Usuwanie szwów miałam nietypowe, bo z uwagi na okoliczności, położna zdejmowała je w moim salonie. Nie było to zbyt skomplikowane, bo była to jedna prosta nić, którą wystarczyło pociągnąć płynnym ruchem, ale był to jeden z momentów, kiedy naprawdę bardzo, bardzo potrzebowałam dłoni drugiej osoby, żeby w niej trochę zmiażdżyć kostki. Mój połóg nie należał do najkrótszych, na szczęście zmieścił się w normie. Standardowo połóg powinien zakończyć się po około sześciu tygodniach od porodu, moje ciało potrzebowało pięciu tygodni. To były baardzo dłuuuugie tygodnie, kiedy prosto spod prysznica biegłam do mojego dziecka, a od dziecka znów pod prysznic, bo podczas karmień krwawiłam bardziej i niejednokrotnie karmiłam na stojąco, by nie zalać łóżka czy kanapy. Wtedy to właśnie tata dziecka odwalał brudną robotę, ja byłam skupiona głównie na kursowaniu pomiędzy łazienką a dzieckiem.

Kontrola po połogu

Kontrola to po prostu wizyta po pełnych sześciu tygodniach od porodu, na której Twój lekarz przeprowadza wywiad na temat Twojego stanu, przebiegu połogu, a potem bada Cię, sprawdzając na przykład, czy szyjka macicy prawidłowo się zamknęła oraz stan ewentualnych blizn. Mój lekarz zapytał mnie również o dalsze plany związane z powiększaniem rodziny i dobrał antykoncepcję na czas karmienia piersią. Ważne, by na takiej wizycie powiedzieć o wszystkich swoich wątpliwościach czy obawach. Poród to ciężka przeprawa, a kontrola po połogu to zwieńczenie tego trudnego okresu i początek powrotu do formy - małymi kroczkami!

*mowa oczywiście o płynie Your KAYA, który pierwotnie miał być do higieny intymnej, a okazał się absolutnie do wszystkiego, nawet pielęgnacji pępka dziecka. Jestem w nim zakochana, wszem i wobec głoszę, że jest niezastąpiony!

Pokaż Ukryj źródła źródeł

Data dodania: 14/08/2022

Data aktualizacji: 14/08/2022

Autor_ka:

Paulina Pomaska

Psycholożka, redaktorka tekstów w serwisie You KNOW, autorka książki „Witaj w klubie”.