Menstruacja w różnych kulturach | Your KAYA
Sklep
  • Nowości
  • Higiena intymna
  • Pielęgnacja
  • Miłe rzeczy
  • Zestawy
BlogFAQPraca
Zatrudniamy!

Wybierz inny kraj

Sklep
  • Nowości
  • Higiena intymna
  • Pielęgnacja
  • Miłe rzeczy
  • Zestawy
BlogFAQPraca
Zatrudniamy!

Wybierz inny kraj

Menstruacja w różnych kulturach

Miesiączkująca kobieta - trochę straszna i demoniczna, a trochę fascynująca, wszechmocna, zdolna do wydawania potomstwa. I co z taką zrobić? Odizolować, rytualnie oczyszczać czy może namaszczać się jej krwią w celu odgonienia złych mocy? Jak to mówią - co kraj, to obyczaj.

6 minczytania • Tekst: Paulina Pomaska

yourKAYA menstruacja kultury

Ilustracja: Jarek Danilenko

Tajemnica krwi

Krew menstruacyjna była od zawsze niezrozumiała dla świata zdominowanego przez mężczyzn. To krew cykliczna, która nie zabija. Uważano, że jest to wynik ukąszenia Ewy przez węża. Sam jej widok budził strach. Kobieta krwawiąca była przeklęta, jej obecność plugawiła otoczenie. Maorysi z Nowej Zelandii wierzyli w tajemniczą materię (kahukahu), którą miała zawierać krew miesiączkowa. Mogła ona zaszkodzić mężczyznom. Indianie Tinneh znad Jukonu w Kanadzie uważali z kolei, że krew menstruacyjna zawiera pierwiastek kobiecości. Mężczyznom zalecano zatem unikanie kontaktu z nią, by się tą kobiecością nie zarazić!

W Europie jeszcze w latach dwudziestych XX wieku naukowcy szukali w krwi menstruacyjnej substancji, która rzekomo powodowała psucie jedzenia i usychanie upraw. Co więcej, znaleziono tę substancję! Była to menotoksyna - trująca substancja sącząca się ze skóry miesiączkujących kobiet. Wierzono w to aż do lat pięćdziesiątych, kiedy ponowiono badania i obalono mit.

Zakazy i ograniczenia

Przez wiele wieków istniało (w wielu kulturach nadal istnieje) wiele zakazów dotyczących miesiączkujących kobiet i osób z ich otoczenia. W Grecji na przykład wśród konserwatywnej ludności prawosławnej uważa się, że kobieta w czasie okresu nie może przyjmować komunii świętej. U Romów mężczyźni nie mogą dotykać przedmiotów, których dotykała miesiączkująca kobieta, unikają kontaktów z nią samą i, wbrew pozorom, wynika to z szacunku do kobiet, daje im poczucie władzy. W Japonii miesiączkujące kobiety są wykluczone ze świątyń, gdyż krew menstruacyjna utożsamiana jest ze śmiercią.

Księga Kapłańska (wg Biblii Tysiąclecia) mówi: „Jeżeli kobieta ma upławy, to jest krwawienie miesięczne ze swojego ciała, to pozostanie siedem dni w swojej nieczystości. Każdy, kto jej dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora”. Właśnie dlatego dla ortodoksyjnych Żydów kobieta, która jest w trakcie miesiączki, to niddah, czyli „odłączona”. Przez siedem dni po zakończeniu menstruacji nie należy uprawiać z nią seksu. Może zbliżyć się do męża dopiero po kąpieli w łaźni, czyli po rytualnym pozbyciu się z nieczystości. W niektórych żydowskich rodzinach nadal funkcjonuje zwyczaj związany z pierwszą miesiączką - dziewczynka zostaje wtedy lekko uderzona w policzek przez swoich rodziców w celu odgonienia złych duchów. Od tej chwili młoda kobieta może wyjść za mąż i rodzić dzieci.

W Indiach tabu menstruacyjne jest nadal mocno zakorzenione – według tamtejszych wierzeń zbliżenie się do miesiączkującej kobiety odbiera energię, siłę i mądrość. Kobiety w trakcie okresu nie mają wstępu do świątyni hinduistycznej. Podstawą do tego wykluczenia są Wedy - starożytne księgi hinduizmu. Zgodnie z nimi, wyciek menstruacyjny jest manifestacją poczucia winy boga Indry po zamordowaniu Wrytry – demona suszy. Menstruacja odsuwa kobiety od wszelkich czynności, zwłaszcza przygotowywania jedzenia. Powrót do rodziny i codziennych obowiązków możliwy jest dopiero po rytualnym oczyszczeniu. Odosobnienie kobiet, często przez wypędzanie ich do obory, gdzie przeżywają menstruację jedynie wśród zwierząt, wzięło się ze starej hinduistycznej tradycji zwanej chhaupadi. W grudniu 2016 roku ofiarą tej tradycji stała się piętnastoletnia dziewczyna, która zmarła w wyniku przetrzymywania podczas okresu w źle wentylowanej szopie.

Na Hawajach czy w Afryce (na przykład wśród plemienia Dogonów w Mali) od wieków budowano specjalne, oddalone od wiosek szałasy dla miesiączkujących kobiet. Wśród plemion afrykańskich podczas miesiączki obowiązuje zakaz spożywania mięsa, ryb czy soli, zakaz dotykania dzieci, a nawet - uwaga - zakaz mówienia. Ponadto, kobieta podczas menstruacji nie może się drapać. Jeśli ukąsi ją insekt, musi poradzić sobie za pomocą patyka.

Ugrofinowie, czyli ludy z obszarów północnowschodniej Europy i zachodniej Syberii, do listy ograniczeń dodają zakaz patrzenia w niebo, które utożsamiają z rajem.

Naznaczanie

Motywem obecnym w wielu kulturach jest znakowanie miesiączkujących kobiet. Można to robić przez pomalowanie im na czerwono ust (Australia), twarzy (Ameryka Południowa) lub całego ciała (Afryka). Z kolei australijscy Aborygeni mają w zwyczaju nacinać swoje penisy w trakcie rytuałów, by wywołać krwawienie i upodobnić się do miesiączkujących kobiet.

Trochę magii

W Afryce dosyć silne jest przekonanie o magicznych właściwościach krwi menstruacyjnej. Według ludu imieniem Asanti kobieca krew może uchronić przed złem. Dlatego pierwsza miesiączka jest wielkim wydarzeniem - ciało dziewczynki jest zdobione wzorami, urządzane jest święto na jej cześć - to zabawy i ceremonie trwające nawet kilka tygodni.

Krew menstruacyjna ma pozytywne właściwości także w tradycji Indian Kri, żyjących w Kanadzie oraz wśród ludów z Borneo. Tu zaprasza się miesiączkujące kobiety, by siadały na ziemi i pozwoliły jej nasiąkać.

W Afganistanie uważa się, że kobieta w czasie okresu nie może odwiedzać kobiet w połogu, gdyż jej cień padający na dziecko sprowadzi na noworodka chorobę. Natomiast sama krew menstruacyjna ma według niektórych właściwości uzdrawiające.

Grupa etniczna Mae Enga z Nowej Gwinei używa krwi miesięcznej przeciwko wrogom, jako trucizny.

Menstruacja w Europie

Panuje tu stereotyp menstruacji jako czegoś wstydliwego, co powinno się ukrywać. Różne kraje podejmują próby odtabuizowania miesiączki. Podejmowane są akcje zachęcające do free bleedingu, czyli swobodnego wypływu krwi w trakcie menstruacji. Zwraca się uwagę na fizjologiczny charakter miesiączki. Organizowane są oddolne akcje społeczne, mające na celu zapewnienie artykułów higienicznych dla kobiet dotkniętych ubóstwem menstruacyjnym. Są to próby walki o godne przeżywanie comiesięcznego krwawienia, ale w zupełnie innym wymiarze niż w opisanych wcześniej kulturach.

Tylko czy aż krew?

Biologia jest na całym świecie podobna. Dziś znamy mechanizmy miesiączki, wiemy, skąd i dlaczego krwawimy. Niestety, w zależności od kultury jedne kobiety pomyślą "jestem kobietą, więc krwawię, normalna sprawa", inne zaś: "jestem kobietą i krwawię, wstyd". I w tym drugim przypadku krew nie pozostaje tylko na bieliźnie, ale również na psychice...

Newsletter

Zacznijmy dobrze naszą znajomość – zapisz się na nasz newsletter, a dostaniesz w prezencie zniżkę 5 zł na pierwsze i 10 zł na drugie zamówienie cykliczne o wartości powyżej 40 zł!