Sprawdzone źródło

Nasze standardy sprawdzania źródeł

You KNOW to tylko rzetelne informacje oraz aktualne i wiarygodne źródła. Teksty oznaczone jako „SPRAWDZONE ŹRÓDŁO” zostały zweryfikowane przez ekspertkę_a – dzięki temu masz pewność, że czytasz najwyższej jakości treści.

You KNOW

„Poszłam do łazienki w przychodni i nie wiedziałam, czy najpierw się załatwić, czy zwymiotować” – diagnoza… i co dalej?

Aktualizacja:

„Ma pani raka” – co przychodzi na myśl po usłyszeniu tych słów? Przeczytaj rozmowę z Magdaleną Bator – osobą, która z choroby, miłości i czułości uplotła warkocz związany różową wstążką.

Zdarzyło mi się w życiu czekać na wyniki badania histopatologicznego. Naturalnie w głowie pojawiło się wtedy: „a co, jeśli mam raka?”. Myślę, że mózg rozpatruje takie opcje, żeby w pewien sposób przygotować nas na ewentualną diagnozę. Moja historia nie skorzystała z tego scenariusza, ale wielokrotnie zastanawiałam się, jak to jest usłyszeć tak druzgocący werdykt. Gdzie skierować pierwsze kroki? Jak obchodzić się ze swoim ciałem? Jak poradzić sobie z tym rozbiciem i utratą gruntu pod nogami?

Są miejsca, które pomagają odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości. Stoją na straży, by równolegle z leczeniem i farmakologią dbać o dobrostan psychiczny. O to, by nie rozpaść się na milion kawałków.

Stacja Czułość – bo o niej piszę – to fundacja, która powstała, by wspierać osoby z chorobami onkologicznymi.

Jej współzałożycielką jest Magdalena Bator. To również współtwórczyni projektu Zakwasownia, skupiającego się na naturalnych metodach wspierania organizmu po przebytej chorobie onkologicznej.

W rozmowie z Magdaleną miałam okazję zadać wszystkie nurtujące mnie pytania:

Gdy przygotowywałam pytania do naszej rozmowy, najbardziej zdziwiłam się faktem, że… byłaś „korpoludkiem”, jak określiła to twoja córka. Rozbawiło mnie stwierdzenie, że „nawet do porodu pojechałaś w szpilkach”. Czy zechcesz opowiedzieć nam swoją historię o drodze, która przywiodła cię tu, gdzie jesteś teraz?

Przyglądam się sobie z tamtych lat i… nie lubię tamtej siebie. Rzeczywiście, pojechałam rodzić młodszą córkę ubrana w szpilki, bo miałam wrażenie, że muszę być cały czas perfekcyjna. To również dlatego, gdy dowiedziałam się, że będę za dwie godziny rodzić, poszłam szybko umyć i wysuszyć włosy. Nie chciałabym tamtej siebie spotkać, pewnie nie zaprzyjaźniłabym się ze sobą.

Jak jest teraz? Największą przyjemność sprawia mi zakładanie traperów i chodzenie po łąkach albo picie wina na tarasie z widokiem na las. Jestem w tej chwili szczęśliwym człowiekiem, którego cieszą rzeczy bardzo proste.

Jaka była twoja pierwsza myśl po usłyszeniu diagnozy?

Po pierwsze postawiłam sobie pytanie: „dlaczego ja?”, bo miałam bardzo, bardzo trudny okres przed zachorowaniem. Przez 10 lat byłam w dosyć trudnym związku, nie byłam szczęśliwa, a ostatni rok – ten, w którym zachorowałam – był chyba najlepszym w moim życiu. Byłam szczęśliwa, bardzo zakochana, widziałam niesamowite perspektywy i zwyczajnie nie mogłam zrozumieć, dlaczego los jest tak okrutny w stosunku do mnie.

Opowiadam często, że tuż po usłyszeniu diagnozy zostawiłam Mikołajowi [mąż Magdaleny – przyp. red.] torbę, poszłam do łazienki w przychodni i miałam taki wyrzut kortyzolu (czyli hormonu związanego ze stresem), że nie wiedziałam, czy najpierw zdjąć spodnie, żeby się załatwić, czy najpierw zwymiotować. Nie wiedziałam, co jestem w stanie dłużej powstrzymywać. To takie postępowanie w obliczu zagrożenia, że trzeba się wypróżnić, zwymiotować – po to, żeby móc uciekać. U mnie to tak dokładnie wyglądało – takie pierwotne podejście do problemu. I ten straszny smutek, że nie spędzę reszty życia z człowiekiem, którego pokochałam…

Czy miałaś poczucie, że otrzymałaś wyczerpujące informacje o swoim stanie od lekarza prowadzącego? Czy udzielono ci wsparcia, skierowano do osób/miejsc, w których otrzymałaś dodatkową pomoc?

Prawda jest taka, że mam ogromny szacunek do lekarzy i pracy, którą wykonują. Onkolodzy stają na wysokości zadania, żeby obsłużyć ten tłum ludzi, który czeka w poczekalni.

Jednak nie rozumiem tego systemu, gdy obserwuję go z boku. Nie rozumiem, że ktoś do tego dopuszcza, żeby lekarze pracowali w takich nieludzkich warunkach. Nie rozumiem, dlaczego mają oni 10-15 minut na wizytę, która dotyczy mojego zdrowia i życia.

Czy mnie gdzieś skierowano, czy się mną zaopiekowano psychoonkologicznie? Nie, ja robiłam wszystko sama. Odezwałam się do fundacji, którą mi wtedy poleciła koleżanka. Odezwałam się do kolejnego lekarza, bo czułam, że potrzebuję krzyżowej diagnozy. Mój mąż kupował i przynosił do domu kolejne książki: Integralne podejście do chorób nowotworowych Justyny Posłusznej czy Jak nie umrzeć przedwcześnie [autorstwa Michaela Gregera i Gene’a Stone’a – przyp. red.] – to genialna książka, którą kocham.

Poza tym [Mikołaj] włączał mi filmy o osobach, które wyszły z nowotworu; wypowiedzi lekarzy, którzy mówili o nowotworach, bo sami je przechodzili. Zaczęłam zgłębiać to wszystko i intuicyjnie podchodzić do kwestii żywienia, mikrobiomu, rytmu dobowego. Ciekawe jest to, że jeszcze przed lekturą książek czułam, jakie rzeczy muszę w swoim organizmie uregulować. Trafiłam też do Centrum Medycznego Św. Łukasza w Gdańsku, gdzie lek. Krzysztof Majdyło podchodzi do leczenia raka właśnie w sposób integralny, czyli nie neguje i nie krytykuje medycyny konwencjonalnej, ale szuka takich metod wsparcia osoby chorej, żeby ona przez tę chorobę przechodziła lepiej, żeby miała szansę na wyzdrowienie, a także by miała swoją sprawczość w dochodzeniu do zdrowia.

Co było najtrudniejsze w twojej chorobie?

Początek był trudny, bo musiałam się zmierzyć z tą decyzją: jak to leczyć, jaką przyjąć postawę w stosunku do nowotworu. To też jest ważne – ja nie nazywam tego „walką” z nowotworem. Wręcz przeciwnie: uważam, że należy mówić o profilaktyce nowotworowej i na etapie leczenia, i na etapie remisji. Nowotwór jest chorobą przewlekłą, a bycie w walce przez wiele, wiele miesięcy jest bardzo trudne.

Nasze zdrowie jest ściśle związane z naszym stylem życia, ze środowiskiem, w jakim żyjemy, z tym, co jemy, z tym, że za mało śpimy, że oglądamy niebieskie światło zbyt długo i zbyt dużo, że smarujemy się kosmetykami, które nam szkodzą, i nie zdajemy sobie z tego sprawy. Już nie mówię o paleniu, nie mówię o toksynach w powietrzu. Że się nie suplementujemy, a powinniśmy, dlatego że mamy za mało składników odżywczych w jedzeniu. Że nie radzimy sobie ze stresem, nie mamy metod na radzenie sobie ze stresem i to nam szkodzi. 

Najtrudniejsze w mojej chorobie było zderzenie się z systemem. Postawy lekarzy nie są dla mnie zrozumiałe, choć już zrozumiałe jest, z czego one wynikają. Uważam, że niekiedy mogą być one krzywdzące dla pacjentów_ek, bo jeżeli ja jako pacjentka nie robię nic, co mi szkodzi, ale po prostu to, co mnie wzmacnia i powoduje u mnie wiarę i nadzieję, to powinno być to rozwijane, a ja nie czułam się w tej mojej wierze wspierana.

Możesz śmiało powiedzieć, że wygrałaś życie. Czy z tak ciężkiej choroby można wyciągnąć coś dobrego, pozytywnego? Czego uczy takie doświadczenie?

Dobre rzeczy, które pojawiły się na mojej drodze, to na pewno Zakwasownia, fundacja Stacja Czułość, mój związek z Mikołajem, który – mam wrażenie – choroba tylko wzmocniła. Teraz jesteśmy sobie jeszcze bliżsi, czulsi dla siebie i przyglądający się wzajemnym potrzebom.

Myślę, że gdyby nie to poszukiwanie zdrowia, to byłabym nadal tym zestresowanym korpoludkiem, który w każdą niedzielę otwiera tablet czy komputer, żeby w poniedziałek być przygotowanym i gotowym do pracy.

Widziałam filmik z zeszłorocznej kampanii Stacji Czułość. Jest w nim tyle siły, energii, pozytywnych emocji! Nie dziwię się, że nowotwór podkulił ogon i uciekł, gdzie pieprz rośnie. A co było momentem przełomowym, w którym podjęliście decyzję o założeniu fundacji?

Gdy poczuliśmy, że warto zrobić coś więcej!

Najpierw stwierdziliśmy, że musimy skupić się na sobie, na swoim zdrowiu, bo to jest wartość nadrzędna, i tak powstała Zakwasownia. Jeszcze przez jakiś czas od jej powstania czegoś nam brakowało. Czuliśmy, że musimy zrobić jeszcze jeden krok do przodu, czyli zacząć dzielić się tym, co udało nam się wytworzyć w Zakwasowni. Chcieliśmy te zasoby i ludzkie, i finansowe poświęcić na wspieranie osób, które nie radzą sobie z tą chorobą. To był właśnie moment, w którym w naszej firmie pojawiła się Agata i opowiedziała nam trochę o obszarze, którym zajmowała się jako psychoonkolożka. Fundacja nie skupia się na zbieraniu pieniędzy na operacje czy leczenie. Jesteśmy pierwszą stacją w tej podróży, na której oferujemy pierwszą konsultację, czyli możliwość rozmowy, otrzymania wskazówek, pewnego drogowskazu w dalszej drodze.

Zachęcam do tego, żeby wejść na stronę fundacji Stacja Czułość, zobaczyć ten kalendarz, w którym można łatwo i anonimowo znaleźć dla siebie miejsce na taką konsultację, ustalić termin i po prostu pogadać, bo czasami to bardzo, bardzo pomaga. Ja też zachęcam do tego, żeby partnerzy_rki osób chorujących zgłaszali_ły się po taką pomoc, dzięki której łatwiej rozmawiać i być przy chorej osobie zgodnie z jej potrzebami.

[…] To moja przyjaciółka, Emilia, wymyśliła tę nazwę, za co przesyłam jej największe ukłony. Stacja Czułość to właśnie jest ta stacja, na której warto się zatrzymać i po prostu otoczyć czułością. Pewnie nie tylko z powodu nowotworu, ale uważam, że jeżeli on już jest, to czułość powinna być nadrzędna: w stosunku do swojego ciała, w stosunku do czasu, który mamy, w stosunku do każdej rzeczy, którą robimy – po prostu nie powinniśmy_yśmy sobie żałować czułości.

„Stacja Czułość”. Jakiej czułości potrzebują osoby chorujące i czym jest ta tytułowa czułość?
Ta czułość to właśnie taka uważność na siebie w trakcie choroby. Takie zainteresowanie sobą, przyglądanie się sobie. Nie powinniśmy_yśmy puszczać się w wir, w który nas wciągnie system, bo tak będzie. To będzie od wizyty do wizyty, leki, chemia, radioterapia, szybko, szybko, szybko… Nasze ciało będzie przekazywane z rąk do rąk, układane w różnych pozycjach, przekładane, naświetlane. Ważne, by umieć się w tym zatrzymać.

Bardzo ciekawi mnie kwestia cielesności po mastektomii. Czy ciężko było ci być czułą dla samej siebie? Czy podopieczni_e fundacji zgłaszają takie problemy?

Ja nie miałam mastektomii, ja miałam częściowe usunięcie piersi, usunięcie guza, więc tu los mnie oszczędził, bo udało się to zrobić właśnie w ten sposób. Znam jednak mnóstwo kobiet, które bardzo źle przechodzą kontakt ze sobą, ze swoim ciałem po usunięciu piersi. Znam też takie, które poradziły sobie, dźwignęły to.

Myślę, że to jest obszar, w który powinni_y wkroczyć psychoonkolog_żka i terapeuta_ka. Często kobiety kojarzą swoją chorobę z utratą kobiecości. Są osoby, które otwarcie przyznają się do złości na piersi. Złość za to, że one – piersi – zachorowały.

Jak odzyskać tę czułość do siebie?

To jest to, o czym mówiłam wcześniej – przede wszystkim zwolnić.

W trakcie leczenia czas leci bardzo szybko. Ono może trwać rok, półtora, czasami dwa. To czas, w którym często czujemy się źle, siada nam nastrój, może pojawić się depresja czy lęk o nasze życie, dzieci, rodzinę. Warto wtedy usiąść i powiedzieć: „ja jestem najważniejszy_a w tym wszystkim”. I pomimo tego, że to ciało jest w tym momencie takie obolałe, w złej formie, a my mamy do niego jakieś pretensje, warto zrobić sobie kąpiel, nabalsamować się z ogromną czułością i powiedzieć samemu_ej sobie, że się kochamy, i w ten sposób otoczyć się czułością.

I jak „podać ją dalej”? Czy dobrze rozumiem, że kiedy już zaopiekuję się własną czułością, to dopiero jestem w stanie zaopiekować się czułością innych, wspierać ją, pomóc odszukać ją w sobie?

No tak. Nie możemy dzielić się czymś, czego nie mamy. Dla mnie to jest jasne: jeśli chcemy cokolwiek puścić dalej, musimy być wiarygodni_e.

Mam nadzieję, że podopieczni_e fundacji czują, że ja mam tę czułość do siebie. Mam ogromną miłość do swojego ciała i wiem, co ono dla mnie zrobiło. Wiem, gdzie mnie zaniosło, zaprowadziło. Wiem, ile mu zawdzięczam. Więc nie mam do niego żalu o tę chorobę i dlatego też jestem w stanie się tym dzielić.

Co cię krzepi, dodaje siły?

Mnie wszystko cieszy. Wychodzę, patrzę na przyrodę i jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Patrzę na moje psy i jestem szczęśliwa. Budzę się rano obok mojego męża i się cieszę, że jest obok. Uwielbiam z nim spać, po prostu czuć, że on jest gdzieś z boku. Kocham jeść z nim śniadania, bardzo lubię wypić rano kawę w spokoju, bez pośpiechu. No po prostu mnie te wszystkie rzeczy cieszą.

Jak się czujesz dziś?

Ja dzisiaj czuję się bardzo, bardzo dobrze. Mam dobre wyniki, ale po chorobie nowotworowej siedzi się na wiecznej bombie. Co jakiś czas mam takie napady, że jak coś mnie boli, to od razu myślę: „pewnie to znowu rak”. A mam już tyle lat, że ma prawo mnie coś czasami boleć. I choć nie biorę żadnych leków, nic mi nie dolega, na nic nie choruję, bardzo dbam o zdrowie, to mimo wszystko takie sytuacje zdrowotne rodzą niepokój. No bo to tak jest – człowiek po nowotworze jest czujny, trochę przewrażliwiony… i pewnie już tak na zawsze zostanie.

Pokaż Ukryj źródła źródeł

Data dodania: 25/10/2022

Data aktualizacji: 25/10/2022

Autor_ka:

Paulina Pomaska

Psycholożka, redaktorka tekstów w serwisie You KNOW, autorka książki „Witaj w klubie”.

Sprawdź, co nowe i uwielbiane ✨

  • Zestaw: 2 x More COLLAGEN
    Zestaw: 2 x More COLLAGEN
    4.6 (1004 opinie)

    2x wysokowchłanialny kolagen w PYSZNYCH smakach do wyboru

    OD 305,99 ZŁ
    Bestseller
    Nowe smaki
  • Omega-3 PRO
    Omega-3 PRO
    5.0 (52 opinie)

    Codzienne wsparcie dla serca i mózgu

    OD 84,99 ZŁ
    60 porcji
    Bestseller
  • Tampony z bawełny organicznej
    Tampony z bawełny organicznej
    4.8 (1069 opinii)

    100% bawełny organicznej w wersji mini, regular lub super

    OD 15,29 ZŁ
    Bestseller
  • Krem BB korygujący zaczerwienienia
    Krem BB korygujący zaczerwienienia
    4.7 (74 opinie)

    Transformująca formuła z zielonym pigmentem

    OD 84,99 ZŁ
    Bestseller
    Nowość
    -25% z kodem COZY25
  • Nawilżający tint do twarzy
    Nawilżający tint do twarzy
    4.6 (290 opinii)

    Naturalnie wyrównany koloryt i zdrowy glow skóry

    OD 59,49 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • More COLLAGEN - róża malina; kolagen bez cukru, w proszku, do picia
    More COLLAGEN
    4.5 (617 opinii)

    Pielęgnacja od wewnątrz bez rybiego posmaku!

    OD 169,99 ZŁ
    Bestseller
    Nowe smaki
    -25% z kodem COZY25
  • Zestaw: róż, rozświetlacz i bronzer w sticku
    Zestaw: róż, rozświetlacz i bronzer w sticku
    4.8 (634 opinie)

    Pełny makijaż w trzech stickach

    OD 118,99 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Maślan sodu FORTE
    Maślan sodu FORTE
    4.9 (40 opinii)

    Aż 1000 mg kwasu masłowego w porcji

    OD 76,49 ZŁ
    Bestseller
  • Zestaw: konturówka i balsam peptydowy
    Zestaw: konturówka i balsam peptydowy
    4.6 (646 opinii)

    Stwórz spójny i efektowny makijaż ust

    OD 55,24 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Antyperspirant roll-on przeciw nadmiernemu poceniu się
    Antyperspirant roll-on przeciw nadmiernemu poceniu się
    4.6 (433 opinie)

    Ochrona przez 48 godzin – bez naruszania mikrobiomu skóry.

    OD 38,24 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Podpaski z bawełny i bambusa
    Podpaski z bawełny i bambusa
    4.8 (266 opinii)

    Więcej oddechu, więcej chłonności

    OD 16,14 ZŁ
    Bestseller
  • Zestaw LIQUID GLOW: Nawilżający tint i Rozświetlacz do twarzy i ciała
    Zestaw LIQUID GLOW: Nawilżający tint i Rozświetlacz do twarzy i ciała
    4.7 (410 opinii)

    Wyrównany koloryt i efekt pearl glow

    OD 93,49 ZŁ
    Bestseller
    Nowość
  • Zestaw: peeling intymny i serum przeciw wrastającym włoskom
    Zestaw: peeling intymny i serum przeciw wrastającym włoskom
    4.7 (704 opinie)

    Duet na wrastające włoski i niedoskonałości po goleniu

    OD 77,34 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Zestaw: wygładzający żel do mycia ciała, kuracja złuszczająca i wygładzający balsam do ciała
    OD 127,49 ZŁ
    Bestseller
  • Zmiękczający krem do rąk i stóp z kwasami AHA
    Zmiękczający krem do rąk i stóp z kwasami AHA
    4.8 (196 opinii)

    Kompleksowa pielęgnacja dłoni i stóp w jednym produkcie

    OD 33,99 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Utrwalający żel do brwi
    Utrwalający żel do brwi
    4.6 (439 opinii)

    Pożądany kształt i naturalny wygląd brwi

    OD 33,99 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Podpaski z bawełny organicznej
    Podpaski z bawełny organicznej
    4.8 (1991 opinii)

    100% bawełny organicznej, w wersji na dzień lub na noc

    OD 16,14 ZŁ
    Bestseller
  • Ochronny płyn do higieny intymnej
    Ochronny płyn do higieny intymnej
    4.9 (297 opinii)

    Ulga w nawracających infekcjach intymnych

    OD 21,24 ZŁ
    Bestseller
  • Kuracja złuszczająca do twarzy i ciała 100ml Skóra wrażliwa i skłonna do wyprysków
    Kuracja złuszczająca do twarzy i ciała
    4.6 (1448 opinii)

    Pożegnaj krostki z twarzy, pleców i pośladków!

    OD 67,99 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Serum przeciw wrastającym włoskom
    Serum przeciw wrastającym włoskom
    4.4 (303 opinie)

    Ulga od wrastających włosków w formie roll-on

    OD 48,44 ZŁ
    Bestseller
  • Zestaw: Roll-ony do golenia
    Zestaw: Roll-ony do golenia
    4.6 (574 opinie)

    Wyroluj wrastające włoski i podrażnienia po goleniu

    OD 84,99 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Zestaw Kompleksowa rutyna golenia ciała: maszynka, dwie główki i bestsellery
    Zestaw Kompleksowa rutyna golenia ciała: maszynka, dwie główki i bestsellery
    4.7 (3676 opinii)

    Idealna gładkość w dopasowanej subskrypcji

    OD 161,49 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Łagodzący płyn do higieny intymnej
    Łagodzący płyn do higieny intymnej
    4.9 (2551 opinii)

    Skutecznie myje, koi i reguluje poziom pH

    OD 18,69 ZŁ
    Bestseller
  • Delikatny dezodorant pod pachy i biust
    Delikatny dezodorant pod pachy i biust
    4.4 (2166 opinii)

    Dla wrażliwej skóry, 0% alkoholu, aluminium i sody oczyszczonej

    OD 33,99 ZŁ
    Bestseller
  • Zestaw: trio do golenia
    Zestaw: trio do golenia
    4.8 (3617 opinii)

    Bestsellerowe golenie w trzech krokach!

    OD 91,79 ZŁ
    Bestseller
  • Kojące serum do twarzy z witaminą C
    Kojące serum do twarzy z witaminą C
    4.7 (378 opinii)

    Przywraca cerze naturalny blask i koi podrażnienia

    OD 84,99 ZŁ
    Bestseller
  • Chusteczki do higieny intymnej
    Chusteczki do higieny intymnej
    4.9 (990 opinii)

    Delikatne, spłukiwalne, z kojącym pantenolem

    OD 11,89 ZŁ
    Bestseller
  • Wkładki higieniczne
    Wkładki higieniczne
    4.6 (1213 opinii)

    100% bawełny organicznej, 20 lub 40 szt. w opakowaniu

    OD 16,14 ZŁ
    Bestseller
  • Nawilżający żel do mycia twarzy i okolic oczu
    Nawilżający żel do mycia twarzy i okolic oczu
    4.7 (496 opinii)

    Delikatne i skuteczne oczyszczanie wrażliwej cery

    OD 42,49 ZŁ
    Bestseller
  • Olejek intymny
    Olejek intymny
    4.9 (1710 opinii)

    Koi podrażnienia, zapobiega krostkom

    OD 42,49 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Żel intymny
    Żel intymny
    4.8 (738 opinii)

    Bogate nawilżenie, większa frajda z seksu

    OD 33,99 ZŁ
    Bestseller
  • Regenerujący krem do twarzy i okolic oczu
    Regenerujący krem do twarzy i okolic oczu
    4.8 (414 opinii)

    Nawilżający dermokosmetyk dla aksamitnej i miękkiej skóry

    OD 84,99 ZŁ
    Bestseller
  • Krem do golenia
    Krem do golenia
    4.8 (547 opinii)

    Łagodzi podrażnienia, daje superpoślizg

    OD 42,49 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Zestaw: żel do mycia twarzy i krem do twarzy
    Zestaw: żel do mycia twarzy i krem do twarzy
    4.7 (1245 opinii)

    Dwa łagodne dermokosmetyki delikatne dla skóry wrażliwej

    OD 127,49 ZŁ
    Bestseller
  • Peeling do okolic intymnych
    Peeling do okolic intymnych
    4.9 (372 opinie)

    Powiedz „pa, pa” czerwonym krostkom

    OD 39,09 ZŁ
    Bestseller
    -25% z kodem COZY25
  • Zestaw: olejek intymny i żel intymny
    Zestaw: olejek intymny i żel intymny
    4.9 (2592 opinie)

    Absolutne hity, łagodzą suchość, krostki, podrażnienia

    OD 67,99 ZŁ
    Bestseller
Zobacz produkty