Sprawdzone źródło

Nasze standardy sprawdzania źródeł

You KNOW to tylko rzetelne informacje oraz aktualne i wiarygodne źródła. Teksty oznaczone jako „SPRAWDZONE ŹRÓDŁO” zostały zweryfikowane przez ekspertkę_a – dzięki temu masz pewność, że czytasz najwyższej jakości treści.

You KNOW

Łechtaczka – mały wielki narząd

Aktualizacja: 6min.

Gdyby organy prowadziłyby protest, miałyby zapewne ciekawe slogany. „Alkohol to zło!” – skandowałaby wątroba. „Cholerny cholesterol!” – krzyczałoby serce. A pośród nich brokatowy plakat łechtaczki: „PRZYJEMNOŚĆ NAJWAŻNIEJSZYM CELEM ISTNIENIA”.

Wargi sromowe chronią skrywane przez siebie dobro, w tym łechtaczkę będącą na wagę złota. Narząd ten – choć ważny – często jest pomijany w przestrzeni naukowej. Naukowców bardziej frapuje temat męskiej przyjemności seksualnej, ściśle związanej z reprodukcją. Zatem mała (jak długo sądzono) łechtaczka, której funkcję stanowi wyłącznie niesienie przyjemności, była przez wieki w najlepszym wypadku spychana na margines, w najgorszym – demonizowana czy poddawana okaleczeniom (co niestety wciąż jest wykonywane wśród społeczności niektórych plemion afrykańskich). Bo jak to: narząd służący wyłącznie do odczuwania przyjemności seksualnej i kobiecego orgazmu? Tfu, tfu!

Co to jest łechtaczka?

Okresem przełomowym dla łechtaczki był dopiero rok 1998. Używając rezonansu magnetycznego na grupie wolontariuszek, badaczka Helen O’Connell wraz ze swoim zespołem rzuciła światło na zewnętrzną i wewnętrzną strukturę łechtaczki, jej wymiary oraz unerwienie. Dowiedziono, że łechtaczka to narząd homologiczny do prącia, który w okresie płodowym rozwija się z tego samego guzka płciowego co penis. Był to pierwszy w historii medycyny anatomiczny opis łechtaczki. Około 10 lat później doczekaliśmy się trójwymiarowego obrazu ultrasonograficznego łechtaczki.

Niestety wiele osób nie jest w stanie osiągnąć satysfakcji dzięki stymulacji łechtaczki, bo… mają problem z umiejscowieniem jej na mapie narządów płciowych. Nieznajomość własnej budowy nadal stanowi powszechny problem, stąd liczne działania (akcje w mediach społecznościowych, publikacje, wystawy) mające na celu oswojenie z widokiem waginy, edukację oraz przede wszystkim podniesienie samoakceptacji wśród kobiet (i nie tylko).

A Ty, jak opisałabyś_opisałbyś swoją łechtaczkę? Większość osób wyobraża sobie niewielki narząd znajdujący się u zbiegu warg sromowych – mały punkcik, guziczek. Owszem, część widoczna jest dosyć mała w stosunku do fragmentu narządu ukrytego wewnątrz. Dziś postaramy się więc odkryć wszystkie karty łechtaczki, aby rozwiać wszelkie wątpliwości!

Łechtaczka – budowa

Widoczna część łechtaczki (z łac. clitoris) znajduje się poniżej spoidła warg sromowych mniejszych, nad ujściem cewki moczowej. Może mieć ona różne rozmiary, zwykle porównuje się jej wielkość do ziarna grochu. Czubek łechtaczki to żołądź, czyli około 2-centymetrowy trzon zakończony wierzchołkiem. Łechtaczkę pokrywa miękki napletek pełniący funkcję ochronną. U niektórych osób łechtaczka wystaje spod napletka, u innych znajduje się w całości pod nim.

Ilustracja pochwy

Pod tym fragmentem umiejscowiona jest większa część łechtaczki, ukryta wewnątrz ciała i wyglądem przypominająca odwróconą literę „V”. Odnogi łechtaczki rozchodzą się po obu stronach żołędzi, otulając opuszki przedsionka pochwy. Przez większość powierzchni odnóg przebiegają ciała jamiste. To właśnie opuszki przedsionka pochwy i ciała jamiste łechtaczki w momencie podniecenia seksualnego wypełniają się krwią, stają się nabrzmiałe i wrażliwe, a skurcze mięśnia kulszowo-jamistego i więzadeł łączących łechtaczkę ze spojeniem łonowym – szybsze. Twardnieje, ciemnieje i powiększa się również żołądź łechtaczki. Kiedy pośladki spinają się w trakcie stosunku seksualnego, łechtaczka wykonuje subtelne ruchy do przodu, co teoretycznie ma sprzyjać interakcjom z penisem i wzmagać doznania. Po orgazmie łechtaczka stosunkowo szybko gotowa jest do ponownej erekcji, choć w tym przypadku to kwestia bardzo indywidualna.

Ilustracja anatomiczna łechtaczki

Czy łechtaczka się zmienia?

Warto wiedzieć, że łechtaczka rośnie wraz z wiekiem. Dzieje się to za sprawą hormonów wydzielanych w okresie pokwitania. Oczywiście zmiany te są niezauważalne, jako że większa część łechtaczki jest ukryta.

Zdarza się, że za sprawą hormonów lub genetyki u niektórych osób występuje klitoromegalia, czyli przerost łechtaczki. W takim przypadku mamy do czynienia z anomalią w budowie zewnętrznych części łechtaczki, co upodabnia ją nieco do penisa. Istnieją różne metody leczenia tej przypadłości. Najpopularniejszą metodę stanowi klitoroplastyka, czyli – najprościej mówiąc – leczenie chirurgiczne. Przerost łechtaczki często wiąże się z zaburzeniami hormonalnymi, dlatego ważną rolę odgrywa nie tylko diagnostyka ginekologiczna, ale także endokrynologiczna. Problem jest znacznie szerszy, a samo wycięcie narządu może się okazać niewystarczające.

Zatem tak, łechtaczka się zmienia, ale jej kondycja pozostaje niezmienna. Co to oznacza? Że gdy tylko osiągnie dojrzałość, zachowuje swą funkcjonalność niezależnie od wieku! Odwieczne prawo do przeżywania przyjemności – czy to nie cudowny prezent od matki natury?

Łechtaczka – ciekawostki

W duecie z penisem

Obydwa narządy – zarówno penis, jak i łechtaczka – są na początku tym samym guzkiem / wyrostkiem płciowym w zarodku ludzkim. Jeśli zarodek posiada chromosom Y, z guzka rozwija się penis. Przy chromosomach XX rozwija się natomiast nasza bohaterka, clitoris.

8 tysięcy zakończeń nerwowych – tyle, według licznych źródeł, znajduje się w łechtaczce. Jest to często zestawiane z penisem, który według tych samych doniesień ma ich mieć o połowę mniej. Naukowcy nie są jednak zgodni w tej kwestii – dlatego przywołuję to w kategorii ciekawostek, żebyście zamiast na suchych liczbach, skupiły_ili się na faktycznych, niosących przyjemność możliwościach łechtaczki ;)

Doniesienia ze świata

Roy Levin, biomedyk z Wielkiej Brytanii, wysunął tezę, że łechtaczka u każdej osoby istnieje w równym stopniu i dla przyjemności, i do celów reprodukcyjnych. Opisał ukrytą funkcję łechtaczki: zdolność do transportu i zatrzymywania męskiej spermy na dłużej w pochwie, co zapewnia największy potencjał zapłodnienia. Każde osiągnięcie orgazmu sprzyja płodności – skurcze w jego przebiegu ułatwiają bowiem transport spermy.

„Orgazm łechtaczkowy”

U wielu osób kluczem do osiągnięcia orgazmu jest właśnie stymulacja łechtaczki. Dotyk odgrywa tu kluczową rolę. W trakcie podniecenia seksualnego i stymulacji łechtaczki aktywuje ona główne systemy mózgowe związane z pobudzeniem, pamięcią, poznaniem i zachowaniami społecznymi. To z kolei prowadzi do zmian w obrębie narządów płciowych – zwiększa się przepływ krwi, tlenu oraz temperatura ciała. Następnie zewnętrzna część pochwy podnosi macicę, aby pomieścić spermę, a podczas ewentualnego orgazmu mięśnie dna miednicy się kurczą. Co ciekawe, stymulacja samej łechtaczki może przynosić dużo więcej przyjemności i satysfakcji niż sam stosunek waginalny.

Łechtaczka – geneza okaleczeń

Stymulacja łechtaczki kontra Freud

Freud, na nasze nieszczęście, także chętnie zgłębiał temat łechtaczki i równie chętnie marginalizował jej funkcję. Wiedział, że jej stymulacja powoduje „orgazm łechtaczkowy”, jednak uważał, że jest on orgazmem niedojrzałym – w przeciwieństwie do dojrzałego, waginalnego, „jedynego słusznego” w przypadku kobiet. Teorię tę wysnuł po zapoznaniu się z opisami rytualnego zabiegu dokonywanego w afrykańskim plemieniu Nandi, polegającego na wypalaniu łechtaczki u młodych osób za pomocą rozgrzanego do czerwoności kamienia. Miało to rzekomo sprzyjać stymulacji i przesunąć wrażliwość ze sfery erogennej dziecinnej (łechtaczki) do dojrzałej (pochwy). Przeczytaj też mój artykuł o obrzezaniu (FGM).

Klitoridektomia, bo tak fachowo nazywa się to okaleczenie, jest zwykle wykonywana w niesterylnych warunkach, co może skutkować pojawieniem się infekcji w obrębie narządów płciowych, a w efekcie nawet śmiercią. Jeśli młodej osobie uda się przeżyć te tortury, ból fizyczny i psychiczny rzutuje na całe jej życie. Szacuje się, że na świecie co 11 sekund „obrzezaniu” poddawana jest jedna osoba. To dopiero dramat!

Być może kojarzycie pochodzącą z Somalii modelkę Waris Dirie. Kobieta ta przeżyła to piekło, a jako dorosła osoba napisała o tym książkę (która została później zekranizowana) oraz założyła w 2002 roku Fundację Kwiat Pustyni walczącą z procederem okaleczania łechtaczki.

Ukochaj swoją łechtaczkę!

Przygotowując ten artykuł, natknęłam się na mnóstwo fascynujących faktów dotyczących łechtaczki, których zupełnie się nie spodziewałam. Okazało się, że jest to nadal tajemnicza kraina, którą z pewnością należy eksplorować. Stymulacja łechtaczki to przyjemność, której nie powinno się sobie odmawiać czy dawkować. Bez względu na to, czy jest się hieną, czy nie (a te mają największe clitoris wśród ssaków), oswajanie się z własnym ciałem ma terapeutyczne działanie. Jeśli wybierasz się w podróż po mapie swojego ciała, weź ze sobą nasze przewodniki: o budowie pochwy i warg sromowych.

No dobra, ale jak osiągnąć orgazm? Wymaga to nieco wprawy (tak, tak – nie chodzi jedynie o pocieranie odpowiednio długo, co często sugerują filmy pornograficzne), ale mam wrażenie, że obecnie kobiety coraz lepiej umieją pieścić swoją łechtaczkę, wiedzą, czego chcą i jaki rodzaj stymulacji najlepiej sprawdzi się w ich przypadku. Czasami, owszem, wystarczy sam dotyk, ale zdarza się, że technika wymaga dopracowania. Warto więc trenować! Możesz zwiększyć swoje doznania poprzez używanie gadżetów (a jest w czym wybierać!). Możesz działać w pojedynkę, a możesz zaprosić partnera_rkę do wspólnej zabawy. Potencjał łechtaczki jest tak ogromny, że zwyczajnie żal z niego nie skorzystać.

  • L. Baskin, J. Shen, A. Sinclair et al., Development of the Human Penis and Clitoris, „Differentiation” 2018, vol. 103, p. 74-85, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6234061/ [dostęp z dn. 28.10.2021].
  • R.J. Levin, Recreation and procreation: A critical view of sex in the human female, „Clinical Anatomy” 2014, vol. 28, i. 3, p. 339-354.
  • R.J. Levin, The Clitoris—An Appraisal of its Reproductive Function During the Fertile Years: Why Was It, and Still Is, Overlooked in Accounts of Female Sexual Arousal, „Clinical Anatomy” 2020, vol. 33, i. 1, p. 136-145. 
  • Pokaż Ukryj źródła źródeł

    Data dodania: 05/08/2022

    Data aktualizacji: 15/08/2022

    Autor_ka:

    Paulina Pomaska

    Psycholożka, redaktorka tekstów w serwisie You KNOW, autorka książki „Witaj w klubie”.