Wszystko, co chcesz wiedzieć o kobiecym orgazmie | Your KAYA
WSZYSTKO, co chcesz wiedzieć o kobiecym orgazmie

Udostępnij

WSZYSTKO, co chcesz wiedzieć o kobiecym orgazmie

„Ciepło przepływające przez całe ciało” – do tego najczęściej bliskie mi kobiety porównywały orgazm. Jakkolwiek go nie opiszemy, pewne jest jedno – to chwila najsilniejszego podniecenia seksualnego. Chwila, a można o niej mówić godzinami!

Jagoda Olczyk

Opublikowano: 7.06.202112 minczytania

ilustracja - kobiecy orgazm

Ilustracja: Jarek Danilenko

  • Krok po kroku. Jak wygląda kobiecy orgazm?
  • Sekundy na wagę złota. Ile trwa kobiecy orgazm?
  • Kobiecy orgazm – przekonania, media a rzeczywistość
  • Do przyjemności niejedna droga – rodzaje kobiecego orgazmu
  • Jak osiągnąć orgazm?
  • Na przyjemności się nie kończy. Orgazm a zdrowie 

Uwaga: Ten artykuł wykorzystuje określenia „męski” i „żeński”/„kobiecy” w odniesieniu do anatomii cispłciowych mężczyzn i kobiet. Pamiętajmy jednak, że genitalia nie określają płci (co dotyczy głównie osób interpłciowych oraz transpłciowych – zarówno binarnych, jak i niebinarnych). Tekst ten może być przydatny również dla innych osób niż cispłciowe kobiety i cispłciowi mężczyźni, jednak może wzmagać dysforię płciową.

Nasze ciała mają zdolność do oczyszczania się, regenerowania, rozmnażania, rozpoznawania bólu, a także zdolność do odczuwania przyjemności. A co do przyjemności płynącej z seksu, to nigdy wcześniej nie chodziło o nią bardziej niż dzisiaj. Oczywiście jest to pewne uogólnienie, biorąc pod uwagę kulturowe zróżnicowanie świata i to, jak bardzo niektóre kraje wciąż uwikłane są w patriarchat, ograniczający seks do reprodukcji. Mimo to prawo do przyjemności współcześnie wydaje się czymś bardziej oczywistym, a jeszcze piękniej byłoby wtedy, gdyby kobieca przyjemność była tak samo eksponowana, jak męska. Już dawno włożyliśmy między bajki pogląd guru psychoanalizy, Zygmunta Freuda, o tym, że jedynym słusznym i dojrzałym orgazmem kobiecym jest ten pochwowy. Jednakże chociażby za pomocą heteroseksualnych filmów pornograficznych nadal próbuje się nas przyzwyczaić do tego, że akt płciowy oznacza wyłącznie penetrację – i to zakończoną przede wszystkim orgazmem mężczyzny. Czas „uważnić” kobiecy orgazm i wyciągnąć go z niszy! Wojowniczo to zabrzmiało, ale teraz po prostu się odprężmy i poeksplorujmy nasze cielesne doznania :)

Zanim przejdziemy dalej, chciałabym zaznaczyć, że w naszych tekstach staramy się być inkluzywne_i, jednak badania naukowe czasami utrudniają nam robotę i taki artykuł jak ten wymaga binarnego podziału kobieta/mężczyzna. Mimo to myślę, że zawarte w tym tekście dane dotyczące kobiet w równym stopniu mogą dotyczyć wszystkich osób z narządami, do których odnoszą się poszczególne fragmenty. Tym samym pamiętajmy, że niezależnie od tego, co mamy między nogami, seks i sam orgazm zaczynają się w głowie.

Krok po kroku. Jak wygląda kobiecy orgazm?

Jak wspomniałam na początku, przed napisaniem tego artykułu zapytałam kilka bliskich mi kobiet o to, co czują podczas orgazmu. Usłyszałam: „przepływ ciepła”, „rozkoszne zamroczenie”, „jakby już nic dalej nie było”. Niemal każdą odpowiedź poprzedzała jednak pauza myślowa wraz ze specyficznym wyrazem twarzy, podobna do tej, która towarzyszy nam wtedy, gdy ktoś zapyta, czym jest szczęście. Pewnie wynika to z tych abstrakcji, które przechodzą przez głowę, zanim jeszcze uda nam się słownie wyrazić podobne, głębokie odczucia.

A żeby orgazm stał się w swoim przebiegu mniej abstrakcyjny, prześledźmy, co tak naprawdę dzieje się w jego trakcie w naszym ciele i umyśle. Nie odrywając orgazmu od kontekstu, odnajdźmy go w czterech fazach reakcji seksualnej, wymienionych w 1966 roku przez amerykańskich seksuologów Williama Mastersa i Virginię Eshelman Johnson. Fazy dotyczą każdej płci, bo – jak zaznaczają badacze – mimo wielu różnic w budowie ciała kobiecego i męskiego etapy pobudzenia seksualnego wyglądają dość podobnie:

  • Podniecenie – etap pobudzenia cyklu reakcji seksualnej, podczas którego oddech przyspiesza, mięśnie szkieletowe się kurczą, a brodawki sutkowe twardnieją. W przypadku żeńskich narządów pochwa nabrzmiewa i staje się nawilżona, a wargi sromowe nieco ciemnieją; natomiast męskich – dochodzi do erekcji penisa i zaciśnięcia jąder.

  • Plateau – to czas wzrostu ciśnienia krwi, przyspieszenia bicia serca i oddechu oraz zwiększonego napięcia mięśni. Na twarzy i dekolcie mogą pojawić się rumieńce. W przypadku żeńskich narządów dochodzi do dalszego obrzmienia pochwy i zwiększonego przepływu krwi do warg sromowych; męskich – występuje pełny wzwód, a z penisa może się wydobywać preejakulat.

  • Orgazm – tu przyda się dłuższy akapit :) Jeśli chodzi o narządy męskie, pulsowanie i skurcze mięśni wokół nasieniowodów, prostaty i odbytnicy pompują płyny nasienne i plemniki do rozszerzonej cewki moczowej. Następnie dochodzi do wytrysku powstałej w ten sposób spermy. To właśnie przepływające przez członek nasienie jest zwykle najprzyjemniejszą fazą męskiego orgazmu. W przypadku narządów żeńskich szczytowanie wywołuje niekontrolowane, rytmiczne skurcze macicy, jej szyjki oraz zwieraczy odbytu. Reakcja ta rozluźnia napięcie mięśni i uwalnia krew zgromadzoną w pobudzonych genitaliach. Co do sloganu, że orgazm zaczyna się w głowie – nie są to puste słowa. Podczas gdy ciało ciężko pracuje, aby dostarczyć nam przyjemności, mózg uwalnia ogromną dawkę oksytocyny i dopaminy, odpowiadających za uczucie bliskości, empatii i szczęścia. Już brzmi bosko, ale na tym wcale nie musi się kończyć – u niektórych kobiet także może dojść do wytrysku. Bądźcie cierpliwe_i, do niego jeszcze później wrócimy! 

  • Odprężenie – faza powrotu genitaliów i brodawek sutkowych do pierwotnego, niepobudzonego stanu, spadku ciśnienia krwi, zwolnienia oddechu i bicia serca oraz rozluźnienia mięśni. Penis wchodzi w okres refrakcji, w którym kolejny orgazm jest niemożliwy (co u jednej osoby może trwać kilka minut, a u innej – wiele godzin). Żeńskie ciało natomiast dużo szybciej jest w stanie powtórzyć cały cykl reakcji seksualnej :) 

Sekundy na wagę złota. Ile trwa kobiecy orgazm?

Oczywiście powyższy podział to zbiór pewnych tendencji i najbardziej typowych reakcji 

– doznania seksualne to wciąż indywidualna kwestia każdej_ego z nas, w tym czas trwania orgazmu – chociaż faktem jest, że kobiety cieszą się nim dłużej niż mężczyźni. Orgazm kobiecy może trwać od 13 do 51 sekund, podczas gdy męski waha się od 10 do 30 sekund. Podawanie wyników w sekundach nie powinno nikogo dziwić – orgazmy czy skoki na bungee – intensywne przeżycia przeważnie trwają krótko i być może właśnie dlatego towarzyszy im taka ekscytacja, niedosyt czy spełnienie.

Jak wyjaśnia seksuolożka Kimberly Ann Johnson, niezależnie od płci mamy tyle samo tkanek erekcyjnych, czyli tych, które wypełniają się krwią i nabrzmiewają w trakcie podniecenia. U kobiet jednak czas osiągnięcia pełnego podniecenia trwa dłużej (od 35 do 45 minut) niż u mężczyzn (od 1 do 2 minut). Różnica niemała, ale to przecież nie zawody! Zresztą kto patrzy na zegarek podczas pieszczot? No dobra, niektórzy się wtedy spieszą czy niecierpliwią… Ale dla wielu osób czas wtedy nie istnieje :)

Kobiecy orgazm – przekonania, media a rzeczywistość

„Gra wstępna” i „punkt kulminacyjny”. Jak upraszczane są nasze doznania?

Badaczka Ann Johnson, na której słowa wyżej się powołałam, wydała książkę Czwarty trymestr ciąży. Jak dbać o siebie po porodzie, w której bardzo holistycznie podchodzi do kwestii seksu. Ciekawie reaguje w niej na popularne sformułowanie „gra wstępna”, które najczęściej odnosi się do kobiet potrzebujących więcej czasu na rozkręcenie się w łóżku: „Osobiście nie lubię tego wyrażenia, ponieważ sugeruje ono, że jest to jedynie rozgrzewka przed nastąpieniem głównego wydarzenia – przeważnie penetracji”. Niech ta refleksja Ann Johnson przypomina nam o tym, że zarówno sposobów na zbliżenia, jak i powodów do satysfakcji z życia seksualnego jest wiele. Oprócz szczytowania w trakcie zbliżeń liczy się także to, na co przeważnie nie ma czasu na kinowym ekranie, a tym bardziej w porno: spojrzenia w oczy, budowanie nastroju i napięcia, szukanie wygodniejszych pozycji – po prostu przeżywanie w pełni tych dwóch pierwszych faz reakcji seksualnej – podniecenia i plateau :)

Seks nie musi oznaczać penetracji. Sam stosunek pochwowy nie tak często doprowadza kobiety do szczytowania. Analiza kilkudziesięciu badań przeprowadzonych w ciągu ostatnich 80 lat wykazała, że podczas penetracji zaledwie 25% kobiet konsekwentnie doświadcza orgazmu, około 50% z nich ma go czasami, 20% – rzadko, a około 5% – nigdy. Widzimy więc, że orgazmy wcale nie są tak proste i powszechne, jakby się wydawało. Nie muszą też być koniecznością – seks bez nich również może być udany. Kultura seksualna umieściła orgazm na piedestale, traktując go jako główny cel cielesnych zbliżeń. Tymczasem z badań wynika, że wiele kobiet nie opiera swojej satysfakcji seksualnej wyłącznie na orgazmie – istotne jest dla nich po prostu uczucie bycia połączonymi z kimś innym.

Orgasm gap

Na powyższą statystykę natrafiłam w artykule MedicalNewsToday, który po części jest konfrontacją z wieloma nieporozumieniami na temat orgazmu, a tych dostarcza nam przede wszystkim kultura i powoduje je brak edukacji. To właśnie w kulturowo-społecznych przekazach i edukacyjnych brakach wielu naukowców (chociażby znana seksuolożka Laurie Mintz, mówiąca przede wszystkim o kulturowej ignorancji łechtaczki) dopatruje się przyczyn orgasm gap. Jest to zjawisko dysproporcji między heteroseksualnymi mężczyznami i kobietami pod względem nierównej częstotliwości osiągania orgazmu podczas seksu. Jak to wygląda procentowo? Badanie z 2018 roku wykazało, że wśród różnopłciowych małżeństw 87% mężów i 49% żon konsekwentnie doświadcza orgazmu w trakcie aktywności seksualnej. Znacznie częściej natomiast zgłaszają orgazm kobiety uprawiające seks z kobietami – osiąga go 83% z nich. Przeważnie znają swoje czułe punkty i wiedzą, że stymulacja łechtaczki jest najczęstszą drogą do orgazmu. Z tego powodu wiedza na temat ciała ma tak duże znaczenie dla zrozumienia naszych potrzeb.

Porno – przyczyna i szansa na załatanie orgasm gap

Przy stwierdzaniu, że to między innymi teksty kultury marginalizują kobiecy orgazm, chodzi przede wszystkim o pornografię. Jeżeli już kobiece szczytowanie się w nim pojawia, to często w taki sposób, który ma spełnić męską fantazję. Ale nie wszystkie kobiety podczas orgazmu głośno krzyczą – niektóre po prostu głębiej oddychają czy doświadczają szeregu innych reakcji. Kimberly Ann Johnson pisze: „Taki obraz orgazmu wpłynął na nas jako kobiety i ukształtował w nas przekonanie, że nasza przyjemność powinna wyglądać i brzmieć w określony sposób. Czy to świadomie, czy nieświadomie, dążymy do doświadczeń, które pasowałyby do tych obrazów”. No właśnie. Mówi się, że sztuka naśladuje życie, a coraz częściej – że życie naśladuje sztukę. W takim razie sztuka pornograficzna mogłaby, choć rzadko to robi, zmienić dobrostan seksualny kobiet poprzez niespychanie ich przyjemności na dalszy plan. Na szczęście już powstało kilka internetowych platform pornograficznych pokazujących więcej kobiecej przyjemności oraz przedstawiających seks w bardziej realistyczny i edukacyjny sposób. I jest to krok naprzód do załatania orgasm gap czy po prostu pleasure gap. Takim samym krokiem powinien być bardziej otwarty społeczny dialog o seksie w ogóle.

Być może czytacie i zastanawiacie się: „O co autorce tego tekstu właściwie chodzi? Najpierw pisze, że orgazm wcale nie jest taki konieczny, a teraz roztrząsa sprawę orgasm gap”. Oczywiście jedno nie wyklucza drugiego. Super, jeżeli orgazmy są częścią seksualnych doznań, ale nie za każdym razem muszą być gwarantem udanego seksu. Równocześnie byłoby super, gdyby kobiecy orgazm nie był drugoplanowy, tak nieuchwytny i owiany wielką tajemnicą – wtedy łatwiej byłoby się go nauczyć zarówno z innymi, jak i solo. A prawo do odczuwania przyjemności mamy wszyscy takie samo :) 

Do przyjemności niejedna droga – rodzaje kobiecego orgazmu

Dzielnie przebrnęłyście_liście ze mną przez etapy i niuanse kobiecego orgazmu – teraz możemy w końcu przejść do jego rodzajów. Sama nie wiedziałam, że jest ich tak dużo! Zaczynajmy :) 

  • Orgazm łechtaczkowy – osiągany w wyniku masturbacji, pieszczot lub podczas seksu oralnego. Łechtaczka, ten narząd o rozmiarze ziarna grochu, ma ponad 8000 zakończeń nerwowych! Niedziwne więc, że jej stymulacja jest dla większości osób najłatwiejszym sposobem na przeżycie orgazmu lub na jego polepszenie. Po więcej sekretów łechtaczki zapraszam do naszego artykułu :) 

  • Orgazm pochwowy – przeżywany w trakcie penetracji pochwy, choć wiele osób osiąga go i tak za pomocą stymulacji łechtaczki.

  • Orgazm punktu G – choć wiadomo, że punkt ten znajduje się na przedniej ścianie pochwy, około 5 centymetrów od jej wejścia, wciąż nazywany jest „tajemniczym”. Jego stymulacja bardzo ułatwia osiągnięcie orgazmu pochwowego, chociaż do punktu G można również dotrzeć podczas seksu analnego, pieszczot czy masturbacji.

  • Orgazm szyjki macicy – może być tak głębokim przeżyciem, jak miejsce, do którego trzeba wtedy dotrzeć – do szyjki, która jest wąską, dolną częścią macicy.

  • Orgazm analny – efekt stymulacji okolic odbytu, może nawet ze zgarnięciem dodatkowego punktu – punktu G oczywiście, do którego, jak wspomniałam, tędy także można dotrzeć.

  • Orgazm sutkowy – szczytowanie nie jest zapisane jedynie w genitaliach :) Może być też spowodowane stymulacją piersi i pełnych zakończeń nerwowych sutków. 

  • Orgazm wielokrotny – niektóre kobiety, dłużej utrzymując poziom plateau, są w stanie w dość krótkim odstępie czasowym przeżyć jeden orgazm po drugim. Co tu więcej pisać, cudowna sprawa :)

  • Orgazm lokalny – następujący w wyniku stymulacji jednego obszaru ciała.

  • Orgazm mieszany – wymaga stymulacji więcej niż jednej strefy erogennej ciała. Co dwie przyjemności, to nie jedna, wiadomo. Pieszczenie punktu G równocześnie z pieszczeniem łechtaczki, stymulacja i pochwy, i sutków – krzyżujcie to, jak chcecie, według swoich wzajemnych fantazji i potrzeb.

  • Tryskający orgazm – wielu lekarzy nadal kwestionuje istnienie kobiecego wytrysku (squirtu), twierdząc, że płyny wyciekające z cewki moczowej w czasie seksu to wyłącznie mocz. Przeciwniczką tego stanowiska jest chociażby stojąca na straży kobiecych orgazmów Sheri Winston, która w swojej publikacji dowodzi, że kobiecy wytrysk istnieje, co więcej, czyni szczytowanie czymś jeszcze bardziej spektakularnym :) Wyjaśnia, że gąbka cewki moczowej to ta sama tkanka, która u mężczyzn staje się prostatą, a kobiecy ejakulat przypomina płyn prostaty, choć ma nieco bardziej wodnistą konsystencję. Winston gorąco poleca nauczyć się tego rodzaju orgazmu. Niewiele kobiet jest, jak to określa, „naturalnymi ejakulatorkami”, za to każda z nich ma potencjał do tryskania. Jakie praktyki mogą w tym pomóc? Stymulacja punktu G czy zaciskanie mięśni brzucha i dna miednicy w chwili zbliżającego się orgazmu. Chcecie wiedzieć więcej? Zajrzyjcie do książki Winston, bo to prawdziwe złoto w kwestiach squirtingu (pssst, rozdział 11). A może my napiszemy kiedyś osobny artykuł na ten temat? ;)

  • Coregasm – sprytnie wymyślone słowo, oznaczające orgazm w trakcie treningu sportowego. Jak to możliwe? Drżące, kurczące się mięśnie brzucha i dna miednicy wytwarzają pewien rodzaj wewnętrznej stymulacji. Zdolność do coregasmu jest uzależniona od anatomii, stanu emocjonalnego czy siły mięśni podczas treningu. Co ciekawe, ten rodzaj szczytowania pojawia się niezależnie od erotycznych myśli i fantazji – ten z natury ma charakter bezpłciowy. 

  • Orgazm wyobrażeniowy – tutaj natomiast myśli i fantazje są kluczowe, ponieważ szczytowanie pojawia się wyłącznie na drodze pobudzenia psychicznego.

  • Orgazm w trakcie porodu – orgazmiczne narodziny? Niezły początek. W czasie porodu dziecko porusza się po tych częściach ciała osoby rodzącej, które są związane z przyjemnością seksualną – otwiera szyjkę macicy, wsuwa się do pochwy i potencjalnie dotyka punktu G. Choć nie jest to powszechne zjawisko, zdaniem douli i trenerki porodu Debry Pascali-Bonaro większa świadomość występowania orgazmu podczas porodu zmniejszyłaby tak częstą potrzebę interwencji medycznych w celu opanowania porodowego bólu.

  • Orgazm w trakcie snu – nocny spoczynek – kiedy przepływ krwi jest zwiększony, a odprężenie głębsze – sprzyja orgazmom. I przede wszystkim sprzyjają im podniecające sny, które być może przypomnisz sobie nad ranem, gdy poczujesz tę wilgoć w pochwie. Możliwe też, że wcale się nie zorientujesz i pozostaniesz w słodkiej nieświadomości. 

Aż mi się zakręciło w głowie. Jak widzicie, kobiece ciało to cudowna kraina, która przy dokładnej eksploracji może dostarczyć mnóstwo przyjemności. Każdy orgazm jest pełnowartościowy i każdego można się… nauczyć :)

Jak osiągnąć orgazm?

Nigdy jeszcze nie przeżyłaś_eś orgazmu? Miewasz go, ale chciałabyś_łbyś doświadczać go częściej? Zacznij od masturbacji. Jak mawia Sheri Winston: „Im lepiej gramy na własnym instrumencie, tym lepiej gramy w duecie [albo w innej konfiguracji – dop. red.] z partnerem”. Dotykaj siebie i dowiedz się, co sprawia Ci przyjemność. Znajomość własnego ciała i polubienie go to fundament dobrej relacji – ze sobą i z innym człowiekiem. Jeżeli chcesz celebrować przyjemność z kimś, porozmawiaj o tym, co lubisz, z partnerem_ką. Czasem coś się dzieje samo, a czasem trzeba nad czymś popracować – i to też jest w porządku! Komunikacja to podstawa, a trening czyni mistrza.

Drogę do odczuwania podniecenia i do przeżywania orgazmu może wydłużać, a nawet zamykać chociażby antykoncepcja hormonalna czy stosowanie niektórych leków antydepresyjnych. Jeśli szukasz sposobu na zwiększenie swojego libido, czujesz, że szczytowanie wciąż jest dla Ciebie nieosiągalne lub bolesne, udaj się do odpowiedniego lekarza. On powinien odpowiedzieć na Twoje pytania i zaproponować rozwiązania.

Na przyjemności się nie kończy. Orgazm a zdrowie 

Podczas orgazmu uwalniane są hormony, które mają świetny wpływ na nasz organizm: zmniejszają stan zapalny, stres, ból menstruacyjny; obniżają ryzyko występowania chorób sercowo-naczyniowych; wspierają układ odpornościowy. Poza tym orgazmy korzystnie wpływają na krążenie krwi, dzięki czemu nasza skóra jest zdrowsza i pełna blasku!

Orgazm to złożone psychologiczno-biologiczne doświadczenie, które każda osoba może odczuwać inaczej, którego każda_y z nas może się nauczyć i który może się cieszyć. Bez presji i poczucia wstydu, solo czy z właściwą_ymi osobą_ami :) Sięgajmy po przyjemność!

M. Boutot, How many types of female orgasms are there?, https://helloclue.com/articles/sex/researching-orgasm-how-many-types-of-female-orgasms-are-there-really [dostęp z dn. 05.05.2021].

M. Castleman, The Most Important Sexual Statistic, rev. L. Ma, https://www.psychologytoday.com/intl/blog/all-about-sex/200903/the-most-important-sexual-statistic [dostęp z dn. 05.05.2021].

E. Cronkleton, Coregasm: Why It Happens, How to Have One, and More, med. rev. J. Brito, https://www.healthline.com/health/coregasm#why-it-happens [dostęp z dn. 05.05.2021].

K.H. Greenway, Orgasmic Birth Isn't a Myth, It's a Movement—Here's What It's About, https://www.parents.com/pregnancy/giving-birth/labor-and-delivery/orgasmic-birth-is-it-possible/ [dostęp z dn. 06.05.2021].

K.A. Johnson, Seksualność w połogu i jej powrót do bliskości, [w:] tejże, Czwarty trymestr ciąży. Jak dbać o siebie po porodzie, opr. A. Sieradzka, Warszawa 2019, https://virgobooks.pl/blog/seksualna-matka-i-jej-prawdziwe-pragnienia-n284 [dostęp z dn. 05.05.2021].

A. Klepchukova, Can you orgasm in your sleep? A complete guide to wet dreams, https://flo.health/menstrual-cycle/sex/pleasure/orgasm-sleep [dostęp z dn. 06.05.2021].

S.N. Lane, What Real Orgasms Feel Like and How to Claim Your Own, med. rev. J. Brito, https://www.healthline.com/health/healthy-sex/female-orgasm-feels-like#How-Orgasms-Keep-Your-Skin-Healthy-and-Glowing [dostęp z dn. 06.05.2021].

N.D. Leonhardt, B.J. Willoughby, D.M. Busby i in., The Significance of the Female Orgasm: A Nationally Representative, Dyadic Study of Newlyweds' Orgasm Experience, „The Journal of Sexual Medicine” vol. 15, i. 8, p. 1140-1148, https://www.jsm.jsexmed.org/article/S1743-6095(18)31009-9/fulltext [dostęp z dn. 05.05.2021].

J. McIntosh, Everything you need to know about orgasms, med. rev. J. Brito, https://www.medicalnewstoday.com/articles/232318#what-is-an-orgasm [dostęp z dn. 04.05.2021].

L. Mintz, TEDxUF, A new sexual revolution for orgasm equality, https://www.ted.com/talks/laurie_mintz_a_new_sexual_revolution_for_orgasm_equality [dostęp z dn. 04.05.2021].

OpenStax Poland, Sfera seksualna, [w:] OpenStax Poland, Psychologia, 2020, https://cnx.org/contents/[email protected]:[email protected]/10-4-Sfera-seksualna [dostęp z dn. 04.05.2021].

E. Pluta, Dzień dobry, tu kobiecy orgazm. Co tak naprawdę o mnie wiesz?, https://www.swps.pl/strefa-psyche/blog/relacje/21505-dzien-dobry-tu-kobiecy-orgazm-co-tak-naprawde-o-mnie-wiesz?dt=1619988434950 [dostęp z dn. 04.05.2021].

J. Santos-Longhurst, 13 Things to Know About Female Orgasms Including How to Find Yours, med. rev. J. Brito, https://www.healthline.com/health/healthy-sex/female-orgasm#male-vs-female [dostęp z dn. 04.05.2021].

Autor_ka

Jagoda Olczyk

Choć ukończyła studia z dziennikarstwa, fascynacja plastycznością języka i rozbudzona ciekawość są obecne w jej życiu od dawna. Ma też swoje rytuały: pies z głową w dół, samoobserwacja cyklu (jak na autorkę tekstów Your KAYA przystało).

Zobacz inne artykuły

Seks

Błona dziewicza, czyli hymen w pytaniach i odpowiedziach

W poniższym artykule opisujemy wygląd, budowę i funkcje błony dziewiczej, czyli hymenu. Wyjaśniamy także, dlaczego preferujemy to drugie określenie oraz podejmujemy dyskurs na temat samej definicji „dziewictwa”.

Dominika Olchowik

Czy masturbacja jest zdrowa? Okiem seksuolożki

Małgorzata Iwanek
Psycholożka i seksuolożka