Jak postrzeganie własnego ciała wpływa na radość z seksu?

Udostępnij

Jak postrzeganie własnego ciała wpływa na radość z seksu?

Jesteśmy nieustannie bombardowani_e widokiem ciał, które poprzez niepisaną umowę społeczną zostały uznane za „idealne”. Przenoszenie do sypialni niezadowolenia z własnego wyglądu często utrudnia czerpanie radości z seksu. Znasz to? Tak, my też.

Adela Kiszka

Opublikowano: 29.04.2022 3 minczytania

cover postrzeganie siebie a seks

Ilustracja: Zuzanna Warszczyńska

  • Co kształtuje naszą seksualność?
  • Dobra i zła strona samoświadomości
  • Jak tę spiralę zatrzymać? 
  • Kto nam to zrobił?

Co kształtuje naszą seksualność?

Rekomendowana przez WHO Powszechna Deklaracja Praw Seksualnych mówi o tym, że seksualność stanowi nieodłączny element osobowości każdego człowieka. Proces kształtowania się tego zbioru cech i jednocześnie funkcji organizmu ludzkiego zależy od kompilacji czynników natury biologicznej, psychologicznej oraz społeczno-kulturowej. Jest on także determinowany przez osobiste doświadczenia życiowe, stopień rozwoju osobowości oraz wewnętrzne bogactwo krajobrazu emocjonalnego. Wypadkowa wszystkich czynników przekłada się na rodzaj ekspresji seksualnej oraz na seksualne potrzeby każdego człowieka.

Seks nie zawsze ma postać stosunku płciowego, ale zawsze bierze w nim udział co najmniej jedno ciało. Niezależnie od tego, czy uprawiamy seks w stałym związku, w formie one-night stand, w małżeństwie, z kochankiem_ą, w grupie, czy solo – nieustannie jest z nami nasze ciało. Czy sposób, w jaki je postrzegamy, ma wpływ na odczuwaną przez nas satysfakcję seksualną? Niewątpliwie. Badania pokazują (Frederick, Sandhu, Morse, Swami 2016), że chociaż niezadowolenie z własnego wyglądu jest zjawiskiem bardzo powszechnym i obserwowanym u większości ludzi, kobiet problem ten dotyczy częściej niż mężczyzn. Postrzeganie własnego ciała w sposób negatywny może prowadzić do obniżenia satysfakcji seksualnej i poczucia własnej wartości, do komplikowania relacji z bliskimi, a nawet do występowania stanów depresyjnych.

Dobra i zła strona samoświadomości

Jesteśmy nadmiernie samoświadomi_e. Nieustannie skupiamy się na swoim ciele, zastanawiamy się, jak wyglądamy w danym momencie, próbujemy poprawiać „niedoskonałości”, porównujemy się do innych, a co więcej, często wydaje nam się, że dokładnie wiemy, co ludzie o nas myślą, gdy na nas patrzą – szczególnie gdy patrzą z bliska.

W trakcie seksu, zamiast skupić się na przyjemności – swojej i partnera_rki – wyolbrzymiamy w głowie każdą swoją fałdkę, przeklinamy w myślach ostatnio zjedzony deser, myślimy o swoich wystających żebrach, zbyt małym biuście, zbyt dużym biuście, cellulicie na udach i snujemy plany o regularnych wizytach na siłowni w towarzystwie elastycznych gum, które mogłyby rozciągnąć nasze ciało.

Myśląc negatywnie o swoim ciele w trakcie seksu, często odczuwamy stres i produkujemy kołataninę nieprzyjemnych myśli, co w konsekwencji – zamiast do przypominających wybuchy konfetti orgazmów i zamglonych przyjemnością spojrzeń – prowadzi do… no cóż, znacznego osłabienia podniecenia. Próby miłego spędzenia czasu z partnerem_rką, szansa na orgazm(y) i zacieśnianie więzi kończą się fiaskiem, a niechęć do swojego ciała jedynie się potęguje. A hej! Kochamy się z wielu pięknych powodów, ale wśród nich na pewno nie ma miejsca na wywoływanie w sobie i partnerze_rce fali niezadowolenia, pomruków i smutków.

Seks i łzy. O tym, czy to normalne, przeczytasz tu: „Seks i łzy. Czy wszystko jest ok?”

Jak tę spiralę zatrzymać? 

Zadbaj o relację ze swoim ciałem. Wszyscy wiemy, jakie to trudne i czasochłonne, ale gra jest bez wątpienia warta świeczki. Spróbuj zaakceptować wynik genetycznego lotto, jakim zostałaś_eś obdarowana_y. Nie mogę się w tym miejscu opędzić od trywializmu, że piękno przecież tkwi w różnorodności.Nie trzeba być wybitną_ym obserwatorką_em rzeczywistości, żeby wiedzieć, że mamy różne pupy, różne piersi, różne twarze, różne kształty warg sromowych, różne kolory oczu i skóry, różne rozmiary penisa i różne stopnie sprawności naszego ciała. I to jest super. Każdy zasługuje na odczuwanie przyjemności z seksu, na który wyraził zgodę, a skoro ma miejsce konsensualny stosunek, to znaczy, że Twojemu_ej partnerowi_rce Twoje ciało (i zapewne jeszcze wiele innych rzeczy) się jak najbardziej podoba. Niby takie oczywiste, a tak często o tym zapominamy.

Zaprzyjaźnianie się z własnym ciałem często trwa latami, dlatego warto w odpowiednim dla siebie momencie zdobyć się na szczerą i otwartą rozmowę z partnerem_rką seksualnym_ą, do którego_j masz zaufanie. Porozmawiajcie o tym, jak lubisz być dotykana_y, a jak nie, oraz co sprawia, że czujesz się lepiej trakcie seksu, lub co cię krępuje podczas zbliżenia. Jeśli chcecie się ze mną zgodzić co do tego, że jednym z nadrzędnych powodów, dla których uprawiamy seks, jest płynąca z niego radość – warto o nią zawalczyć.

Przeczytaj też nasze artykuły o masturbacji: „Czy masturbacja jest zdrowa?”, „Masturbacja kobiet” oraz „Masturbacja podczas okresu”.

Kto nam to zrobił?

Jak bardzo byśmy się przed tym nie broniły_li – popkultura, media społecznościowe i filmy pornograficzne wpływają na (najczęściej negatywne) postrzeganie własnego ciała. Naoglądałyśmy_liśmy się ciał, które przez niepisaną umowę społeczną zostały uznane za „idealne” i przez które często czujemy, że jest w nas wiele do poprawienia. Szczególnie komercyjna pornografia przyswoiła naszej świadomości wizję co najmniej 60-minutowych stosunków, w których uczestniczą głównie wymuskani, wysportowani, młodzi, pełnosprawni przedstawiciele gatunku ludzkiego. I oni też są spoko! Ale w prawdziwym życiu nasz seks raczej rzadko bywa reżyserowany przez specjalistów_tki od wizerunku scenicznego i raczej nie towarzyszy mu wygładzające światło softboxów. Mamy za to bliskość, intymność oraz naturalność. Mamy własne ciało, możemy nad nim pracować i próbować je zmieniać, jeśli czujemy taką potrzebę. Ale na inne nie ma co liczyć, więc chyba warto uznać, że cudownie je mieć (o ciałopozytywności przeczytasz też w artykule „Co oznacza ciałopozytywność?”).

Podobne

Regularna porcja wiedzy prosto do Twojej skrzynki

Co tydzień dzielimy się z Tobą specjalnie wybranymi artykułami, które piszemy we współpracy z ekspertami medycyny i psychologii. Co Ty na to?

Regularna porcja wiedzy prosto do Twojej skrzynki

Co tydzień dzielimy się z Tobą specjalnie wybranymi artykułami, które piszemy we współpracy z ekspertami medycyny i psychologii. Co Ty na to?

  1. Deklaracja Praw Seksualnych Człowieka, WHO, 2002, https://worldsexualhealth.net/wp-content/uploads/2013/08/DSR-Polish.pdf [dostęp z dn. 12.04.2022].

  2. D. Frederick, G. Sandhu, P.J. Morse, V. Swami, Correlates of Appearance and Weight Satisfaction in a U.S. National Sample: Personality, Attachment Style, Television Viewing, Self-Esteem, and Life Satisfaction, „Body Image” 2016, vol. 17, p. 191-203, https://digitalcommons.chapman.edu/psychology_articles/187/ [dostęp z dn. 12.04.2022].

  3. P. Afshari, Z. Houshyar, N. Javadifar et al., The Relationship Between Body Image and Sexual Function in Middle-Aged Women, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5217824/ [dostęp z dn. 12.04.2022].

Autor_ka

Adela Kiszka

Seksualność

Pożądanie responsywne – czym jest?

Czujesz się źle („Czy coś jest ze mną nie tak?”) kiedy nie masz ochoty na seks? A może partner_ka wykazuje mniejsze zainteresowanie, więc obawiasz się, że nie jesteś już dla niego_niej atrakcyjny_a? Pogadajmy o różnych modelach pożądania.

Ania Kurecka