Sprawdzone źródło

Nasze standardy sprawdzania źródeł

You KNOW to tylko rzetelne informacje oraz aktualne i wiarygodne źródła. Teksty oznaczone jako „SPRAWDZONE ŹRÓDŁO” zostały zweryfikowane przez ekspertkę_a – dzięki temu masz pewność, że czytasz najwyższej jakości treści.

You KNOW

Wszystko, co musisz wiedzieć o seksie analnym

Aktualizacja:

Jeśli tu trafiłaś_eś, być może jesteś po prostu ciekawa_y. A może eksplorujesz swoją seksualność i chcesz spróbować czegoś nowego? Nieważne, jakie są Twoje motywacje – przed Tobą czuła i merytoryczna opowieść o seksie analnym.

Zwieryfikowane przez:

lek. Karolina Rasoul-Pelińska

„Nic, co ludzkie, nie jest mi [nam!] obce” – można by stwierdzić, patrząc na nasze tekstowe portfolio. Jest to absolutna prawda: i chociaż te słowa wypowiedział rzymski komediopisarz, to dziś zabieram Cię w podróż po tajnikach miłości greckiej.

Właśnie tak określany jest czasami seks analny. Swoją drogą, w starożytnej Grecji miłość dwóch osób z penisami (w odróżnieniu od stosunków różnopłciowych) była czymś pozbawionym tabu czy społecznych oczekiwań. Demostenes napisał: „Kochanki trzymamy dla przyjemności, konkubiny – dla codziennej opieki nad nami, ale żony – aby rodziły nam prawowite dzieci i były wiernymi opiekunkami naszych domów”. Brrr!

Pamiętajmy jednak, że seks analny nie ma płci – chodzi tutaj o stymulację okolic odbytu, a to, w jakiej konfiguracji jest ona wykonywana, nie ma żadnego znaczenia.

Stosunek analny budzi często wiele obaw, wątpliwości, kontrowersji (kolejność przypadkowa). Z anatomicznego punktu widzenia nie jest on jednak niczym szokującym.

Okolice odbytu to strefa erogenna!

Strefami erogennymi nazywamy te punkty na ciele, które są wrażliwe na dotyk i których stymulacja może prowadzić do podniecenia seksualnego.

Odbyt ma bogatą sieć nerwową wokół siebie, między innymi w postaci rozgałęziających się od nerwu sromowego nerwów odbytniczych.

Seks analny może, ale nie musi polegać na wprowadzeniu prącia w stanie wzwodu do odbytu partkera_rki. Nie musi, bo zamiast tego można posiłkować się różnego rodzaju „zabawkami” i gadżetami.

W obrębie tego rodzaju stymulacji wyróżniamy między innymi:

Pegging

Podczas peggingu jedna z osób penetruje drugą za pomocą założonego na siebie strap-ona (dildo przypiętego do pasa lub majtek).

Fisting

W czasie fistingu jeden_na z partnerów_ek wkłada całą dłoń do odbytu drugiej osoby. Warto podkreślić, że nie powinien być to pierwszy rodzaj seksu analnego, który uprawiasz.

Nieumiejętnie wykonany fisting (mówiąc wprost: bez odpowiedniego nawilżenia i szczerej komunikacji między partnerami_rkami w trakcie) może być bolesny, szczególnie jeśli rzucicie się od razu na głęboką wodę – lepszą opcją jest stopniowe zwiększanie objętości i poznawanie możliwości (lub granic) swojego ciała.

Rimming

Przy rimmingu okolice odbytu stymulowane są za pomocą języka. Ta „technika” budzi chyba najwięcej obaw, właśnie ze względu na kontakt jamy ustnej z odbytem, co wiąże się z ryzykiem transmisji bakterii kałowych do jej wnętrza i dalej, do układu pokarmowego.

Co do gadżetów – na rynku dostępnych jest ich bardzo wiele, a wśród nich możemy wymienić między innymi różnego rodzaju korki analne (na przykład metalowe, silikonowe, wibrujące) czy masażery. Jeżeli czujesz, że chcesz spróbować wprowadzić je do sypialni – śmiało!

Pamiętaj jednak, że żeby móc czerpać przyjemność z zabawy z gadżetami, należy świadomie podchodzić do kwestii ich używania i zadbać o odpowiednią higienę.

Niepewność jest całkowicie zrozumiała, szczególnie jeśli znajdujesz się na początku drogi, odkrywasz swoją seksualność, a stosunek analny to kolejny nieznany przystanek.

Wiele osób po prostu boi się seksu analnego, a raczej ewentualnego dyskomfortu, bólu czy transmisji chorób przenoszonych drogą płciową. W głowie pojawia się dużo pytań, a ja postaram się odpowiedzieć na te (wydaje mi się) najczęstsze i kluczowe.

Gotowa_y?

Okej, nazywajmy sprawy po imieniu. Wiele osób od seksu analnego odstręcza… kupa.

(A raczej ewentualny kontakt z nią podczas stosunku doodbytniczego).

Wypróżnienie

Dbanie o dietę i picie optymalnej ilości wody w ciągu dnia (zakładając, że nie towarzyszą Ci inne dolegliwości zaburzające pracę jelit) powinny zapewnić Ci regularne i prawidłowe wypróżnianie każdego dnia.

Jeżeli uważasz, że to za mało, możesz (ale nie musisz!) wykonać lewatywę. Co to takiego?

Lewatywa polega na wlaniu do okrężnicy jelita grubego płynu (wody lub roztworów wodnych, na przykład soli), co pozwala wydalić resztki zalegającego kału. Może być przeprowadzona w domowych warunkach za pomocą specjalnej gruszki z kanką (to taka plastikowa, metalowa lub gumowa rurka).

Jeśli to Twój pierwszy raz z lewatywą – przed jej przeprowadzeniem porozmawiaj z lekarzem_rką. Być może zaproponuje Ci inne, alternatywne formy na wsparcie pracy jelit i efektywne wypróżnienie.

Poprawnie wykonana domowa lewatywa nie powinna stanowić żadnego zagrożenia dla zdrowia, jednak przy jej wykonywaniu należy pamiętać o kilku bardzo ważnych zasadach, na przykład o tym, aby zadbać wcześniej o odpowiednie nawodnienie organizmu i higienę narzędzia do wlewu doodbytniczego!

Okolice odbytu nie wytwarzają naturalnego lubrykantu (jak pochwa, która w trakcie podniecenia seksualnego wytwarza śluz szyjkowy, lub penis, który z kolei produkuje preejakulat).

Z tego powodu kluczowe jest zapewnienie wystarczającego poślizgu, który ułatwi stosunek, potęgując przyjemne odczucia, a także zapobiegnie powstawaniu otarć, a co za tym idzie: zmniejszy prawdopodobieństwo transmisji chorób przenoszonych drogą płciową.

Postaw na lubrykanty silikonowe lub wodne.

  • Lubrykant silikonowy jest trwalszy, daje silniejszy poślizg i można używać go nawet w wodzie. To najlepsza opcja do stosunków analnych, jednak pamiętaj, że lubrykantu silikonowego nie powinno używać się razem z silikonowymi gadżetami – istnieje bowiem ryzyko ich uszkodzenia.
  • Lubrykant na bazie wody zapewnia odpowiednie nawilżenie, imitujące naturalnie wydzielający się śluz wynikający z podniecenia seksualnego. Jest delikatny, nie podrażnia, jednak dość szybko się wchłania.

Obie formy są bezpieczne do stosowania z prezerwatywami, w odróżnieniu od lubrykantów olejowych, które mogą uszkodzić lateks.

Aby czerpać prawdziwą przyjemność ze stosunku, kluczowy jest Twój komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa. Zapewni Ci je chociażby użycie prezerwatywy, która zapobiega przenoszeniu się chorób wenerycznych.

Sposobem na rozładowanie napięcia i obaw może być po prostu rozmowa z partnerem_ką. Komunikacja, budowanie zaufania, ustalenie „zasad gry”, świadoma zgoda – kolejność tych figur jest przypadkowa, wszystkie są bowiem równie ważne i absolutnie nie powinno ich zabraknąć przed żadnym stosunkiem seksualnym, a seks analny nie stanowi w tym przypadku wyjątku (patrz: Dlaczego seks analny budzi tyle wątpliwości).

A my w razie czego służymy pomocą i porcją wiedzy!

  • Lee, T.W. Gaither, M.E. Langston et al., Lubrication Practices and Receptive Anal Sex: Implications for STI Transmission and Prevention, „Sexual Medicine” 2021, vol. 9, i. 3, 100341.
  • Nummenmaa, J.T. Suvilehto, E. Glerean et al., Topography of Human Erogenous Zones, „Archives of Sexual Behavior” 2016, vol. 45, i. 5, p. 1207-1216.

  • O. Wells, Love, Sex, & Marriage in Ancient Greece, „World History Encyclopedia”, https://www.worldhistory.org/article/1713/love-sex--marriage-in-ancient-greece/ [dostęp z dn. 07.09.2022].
  • Pokaż Ukryj źródła źródeł

    Data dodania: 10/10/2022

    Data aktualizacji: 21/10/2022

    Autor_ka:

    Mika Olchowik

    Weryfikacja merytoryczna:

    Karolina Rasoul-Pelińska

    Ginekolożka