Co musisz wiedzieć o zespole wstrząsu toksycznego (TSS)? | Your KAYA
Czym jest zespół wstrząsu toksycznego i dlaczego musisz to wiedzieć?

Udostępnij

Czym jest zespół wstrząsu toksycznego i dlaczego musisz to wiedzieć?

Można odnieść wrażenie, że każda menstruująca osoba przynajmniej raz w życiu słyszała mrożącą krew (nomen omen) w żyłach historię dziewczyny, która prawie umarła, ponieważ po ośmiu godzinach od aplikacji nie wymieniła tampona jak zalecono na ulotce załączonej do opakowania. Urocza anegdotka jest od lat przekazywana z dziwną zawziętością, znają ją nasze mamy, koleżanki i nauczycielki wychowania do życia w rodzinie. TSS – co to właściwie jest i czy faktycznie ryzykuję życie za każdym razem, gdy sięgam po tampon?

Ania Kurecka

Opublikowano: 31.01.20215 minczytania

Ilustracja zespół wstrząsu toksycznego Jarek Danilenko

Ilustracja: Jarek Danilenko

  • Co to jest TSS?
  • Przyczyny występowania zespołu wstrząsu toksycznego
  • Jak się objawia TSS?
  • Leczenie
  • TSS – o czym jeszcze warto wiedzieć?
  • Profilaktyka

Co to jest TSS?

TSS (ang. toxic shock syndrome), czyli zespół wstrząsu toksycznego, to rzadkie, niemniej rzeczywiście bardzo poważne, a w skrajnych przypadkach nawet zagrażające życiu zatrucie organizmu, które wywołać mogą toksyny wytwarzane przez bakterie gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus). Do rozwoju choroby może dojść poprzez kolonizację lub infekcję gronkowcem, gdy nasz organizm nie ma wystarczająco wysokiej liczby przeciwciał, które uchroniłyby go przed działaniem toksyny. Dlatego też najbardziej narażone są dzieci i osoby młode, których układ odpornościowy nie jest jeszcze do końca rozwinięty. 

Warto mieć świadomość, czym jest zespół wstrząsu toksycznego i co go powoduje, aby w przypadku pojawienia się objawów zareagować wystarczająco szybko, nie należy jednak popadać w paranoję. Bakterie gronkowca to mikroorganizmy występujące naturalnie także w całkowicie zdrowym organizmie (na skórze, w nosie, w okolicach pach i pachwin czy w pochwie). Tylko mały procent ludzi posiada takie szczepy tej bakterii, które produkowałyby toksynę powodującą zatrucie, a jeszcze mniejszy nie ma przeciwciał, które zwalczyłyby ich działanie. Na potrzeby tego tekstu załóżmy jednak na chwilę, że należysz do tego grona. Co może przyczynić się do rozwoju choroby? 

Przyczyny występowania zespołu wstrząsu toksycznego

W czasie trwania miesiączki odporność Twojego organizmu jest nieco niższa niż zwykle (na pewno to czujesz), przez co jest on naturalnie bardziej narażony na ewentualne ataki z zewnątrz.

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Dostajesz okres. Spieszysz się. Aplikujesz tampon. Syczysz z bólu w momencie, gdy zbyt długi paznokieć uszkadza błonę śluzową. Szybko o tym zapominasz. Wracasz do życia, marząc, by doba miała więcej godzin niż standardowe dwadzieścia cztery. Jesteś tak zajęta_y, że nawet nie zauważasz, że od ostatniej wizyty w łazience minęło już ponad osiem. 

W tym czasie bakterie kolonizujące Twoją cipkę mogą uznać, że obcy obiekt znajdujący się w ciele zbyt długo – czyli wyjątkowo chłonny, nasiąknięty krwią menstruacyjną tampon –  to świetne miejsce do rozmnażania i produkcji toksyn.

Nie demonizujmy jednak tamponów. TSS może się pojawić również w przypadku stosowania mechanicznych środków antykoncepcyjnych (takich jak na przykład spiralka czy wkładka wewnątrzmaciczna), w połogu, po poronieniu i jako powikłanie po zabiegach (głównie ginekologicznych, ale nie tylko).

Co więcej, zespół wstrząsu toksycznego nie dotyczy jedynie osób z macicami – może też wystąpić po prostu w sytuacji uszkodzenia skóry lub błony śluzowej. A poparzenia, odmrożenia, zanieczyszczone rany czy pogryzienia przez owady/zwierzęta mogą przecież przydarzyć się każdemu. Na szczęście, zachowanie zasad podstawowej higieny zminimalizuje ryzyko do minimum.

Powiedzmy jednak, że do zakażenia doszło. Skąd możemy to wiedzieć?

Jak się objawia TSS?

  • Objawy w początkowej fazie zespołu wstrząsu toksycznego są stosunkowo łagodne. Można zaobserwować ból mięśni i głowy, lekkie podwyższenie temperatury ciała, ogólnie złe samopoczucie.

  • Szybko jednak pojawia się wysoka gorączka (około czterdziestu stopni Celsjusza), a obecność toksyn bakteryjnych we krwi obniża jej ciśnienie i powoduje przyspieszenie akcji serca. To już najwyższy czas na wizytę w szpitalu.

  • Osoba chora robi się senna, zdezorientowana, istnieje prawdopodobieństwo zawrotów głowy i utraty przytomności. Występują zaburzenia pracy organów wewnętrznych, pojawiają się biegunka i wymioty.

  • W ciągu około trzech dni zauważyć można specyficzną, ogniście czerwoną wysypkę – często bardzo dokuczliwą. Wysypka jest płaska i bieleje pod wpływem nacisku.

  • Istnieje również prawdopodobieństwo wystąpienia zapalenia gardła i spojówek, a także zaczerwienienie błony śluzowej pochwy.

  • W końcowej fazie TSS rozpoczyna się złuszczanie naskórka na dłoniach, stopach i w okolicach miejsc intymnych – w miejscach, które wysypka zaatakowała najbardziej.

Nie brzmi zbyt przyjemnie, wiem. 

Na całe szczęście, chorobę można wyleczyć farmakologicznie i zazwyczaj nie pozostawia trwałych poważnych powikłań.

Leczenie

Tak jak wspominałam, przede wszystkim niesamowicie istotne jest szybkie rozpoznanie objawów. Gdy tylko zauważysz u siebie niepokojące symptomy, pozbądź się wszelkich ciał obcych (typu tampon czy kubeczek menstruacyjny), które, jak już wiemy, mogą być sprawcami całej sytuacji, a następnie niezwłocznie skontaktuj się z lekarzem_rką. Wykona on_a posiewy krwi, aby zidentyfikować toksyny bakterii odpowiedzialnej za zakażenie. Trzeba usunąć drobnoustroje z organizmu – to jasne. W tym celu niezbędne będą pobyt w szpitalu i leczenie antybiotykami. W wyjątkowo ciężkich przypadkach stosować należy immunoglobuliny (specjalne przeciwciała, które neutralizują działanie toksyn). 

TSS – o czym jeszcze warto wiedzieć?

Ciekawostka dotycząca TSS, która może się przydać podczas dyskusji o środkach higieny intymnej podczas menstruacji (co, nigdy takiej nie prowadziłaś_eś?): w latach siedemdziesiątych poprzedniego wieku produkowano tampony zawierające karboksymetylocelulozę, która co prawda pozwalała chłonąć dwudziestokrotność wagi samego tamponu, jednocześnie jednak niesamowicie wspomagała rozwój bakterii. Od momentu wykrycia skutku ubocznego i wprowadzenia zakazu użycia tej substancji, liczba zakażeń TSS automatycznie poleciała w dół. Niestety, imidż tamponów został już skalany i do tej pory nie udało całkowicie sprać tej plamy. 

Podsumowując: nic nie zwalnia nas z obowiązku dbania o higienę, wiadomo – faktem jest jednak, że dostępne obecnie tampony stworzone z bawełny organicznej są znacznie bezpieczniejsze dla naszego zdrowia i raczej nie czyhają na nasze życie. 

Profilaktyka

Mimo że ryzyko jest niewielkie, rozumiem, że to wszystko brzmi dosyć poważnie, w związku z czym na pewno jesteś zainteresowana_y zminimalizowaniem ryzyka zachorowania.

Zacznijmy od podstaw. Przede wszystkim:

  • Zachowaj zasady higieny podczas miesiączki. Zmieniaj tampony regularnie, nigdy nie rzadziej niż co osiem godzin. Staraj się wybierać te o mniejszej chłonności – w zależności od obfitości Twojego okresu (jest taka ogólna zasada, według której im bardziej chłonny tampon, tym większe ryzyko zachorowania). 

  • Nie stosuj tamponów poza cyklem, w celu wchłaniania innej wydzieliny niż miesiączkowa (no, możesz ewentualnie zatamować tamponem krwotok z nosa – pamiętasz Steve’a z „Seksu w wielkim mieście”?).

  • Na noc wybierz raczej podpaskę lub kubeczek menstruacyjny, a jeśli nie masz takiej możliwości – zaaplikuj tampon tuż przed snem i wymień go tuż po przebudzeniu. Ustaw budzik, jeżeli istnieje prawdopodobieństwo, że będziesz spać dłużej niż osiem godzin.

Choć raz przeczytaj ulotkę załączoną do opakowania tamponów, zachowaj ją też w razie potrzeby. Niby drobnostka, ale producenci zamieszczają tam wszystkie niezbędne informacje na temat ewentualnych skutków ubocznych, a dodatkowo mają obowiązek regularnie je aktualizować. Jak to mówią – przezorna_y zawsze zabezpieczona_y.

W przypadku zauważenia u siebie objawów pozbądź się tampona tak szybko, jak to tylko możliwe, a następnie niezwłocznie skontaktuj się z lekarzem. TSS nie można się zarazić, możliwe jest jednak ponowne zakażenie. 

Reasumując – nie, nie ryzykuję życia za każdym razem, gdy sięgam po tampon. Ważne jednak, bym stosowała się do wytycznych i wiedziała, kiedy i jak zareagować.  

Autor_ka

Ania Kurecka
Zobacz inne artykuły

Zdrowie intymne

Polip szyjki macicy, a może endometrialny? Wyjaśniamy

„To polip” – taka diagnoza może zwalić z nóg. Szczególnie jeśli pojawia się zupełnie przypadkowo, bo wcześniej nie towarzyszyły Ci żadne nietypowe objawy. Bez obaw – poniżej opisujemy, w jaki sposób należy się pozbyć niechcianego gościa ;)

Dominika Olchowik