Zaburzenia miesiączkowania - skąd się biorą? | Your KAYA
Sklep
  • Nowości
  • Higiena intymna
  • Pielęgnacja
  • Miłe rzeczy
  • Zestawy
BlogFAQPraca
Zatrudniamy!

Wybierz inny kraj

Sklep
  • Nowości
  • Higiena intymna
  • Pielęgnacja
  • Miłe rzeczy
  • Zestawy
BlogFAQPraca
Zatrudniamy!

Wybierz inny kraj

Zaburzenia miesiączkowania — nikt nie mówił, że będzie lekko

Nikt nie mówił, że będzie lekko, jak śpiewał Robert Matera z zespołu Dezerter. Ten szanowny buntownik polskiej sceny muzycznej przypomina o tym w kontekście upadku naszej cywilizacji. Ja tylko na chwilkę pożyczam jego słowa na potrzebę tytułowego, delikatnego sprostowania, dotyczącego zaburzeń miesiączkowania. Bo rzeczywiście, powtórzę to jeszcze raz, nikt nie mówił, że będzie lekko. Na temat owych zaburzeń raczej nie dowiemy się niczego od Pana Matery, dlatego idźmy dalej, ponieważ mamy dziś naprawdę dużo do omówienia!

8 minczytania • Tekst: Jagoda Olczyk

Zaburzenia miesiączkowania ilustracja Jarek Danilenko

Ilustracja: Jarek Danilenko

Na początek podeprzyjmy się takim oto porównaniem: fazy cyklu miesiączkowego są jak fazy księżyca. Nów, kwadra pierwsza, pełnia i ostatnia kwadra odpowiadałyby kolejno fazie menstruacyjnej, folikularnej, owulacji i fazie lutealnej. Możemy obserwować księżyc i wywnioskować, w której fazie się znajduje i podobnie jest z obserwacją własnego rytmu biologicznego. W okrężnym ruchu następstw planetarnych występują pewne wyjątki, takie jak zaćmienia księżyca, dwie nowie w miesiącu czy dwie pełnie obok siebie, jednak ogólny porządek jest tutaj niezachwiany. Natomiast nasze cykle miesiączkowe, choć sama ta nazwa coś powinna sugerować, często są zachwiane lub zaburzone – fazy folikularne się wydłużają lub skracają, owulacje nie pojawiają, a obfite krwawienia nie ustają. My natomiast biegniemy albo po  kolejny test ciążowy, albo po kolejną paczkę środków higienicznych, zmartwione wydzwaniamy do przyjaciółek lub zasięgamy porady od, nie zawsze godnego zaufania, wujka Google.

Znajomość procesów i szeregu zmian zachodzących w naszym organizmie oraz umiejętność rozróżniania chwiejności od zaburzeń czynią nas spokojniejszymi i mniej bezradnymi. Dziś przerobimy ten temat. Jakie są przyczyny zaburzeń miesiączkowania? Kiedy nasz organizm jest na nie bardziej podatny? I nasze ulubione pytanie i najczęstszy dylemat – co jest w normie, a co poza nią? Spieszę na wszystko odpowiedzieć, ale najpierw przypomnijmy sobie jak, przynajmniej definicyjnie, przebiega cykl miesiączkowy.

Fazy cyklu menstruacyjnego

Podręcznikowo, cykl miesiączkowy trwa 28 dni. Biorąc pod uwagę, że jest to bardziej indywidualna sprawa, przyjmuje się siedmiodniowe wahanie. Tak więc długość cyklu wynosi od 21 dni do 35 dni. 

Pierwszy dzień miesiączki jest pierwszym dniem cyklu menstruacyjnego i równocześnie początkiem fazy folikularnej, trwającej około 14 dni. Krwawienie trwa przeważnie od 3 do 7 dni, a typową objętością miesiączki jest 100 ml. Najpierw błona śluzowa macicy jest bardzo cienka, ale stymulowana przez estrogeny stopniowo się pogrubia, dzięki czemu ewentualne zagnieżdżenie komórki jajowej odbędzie się w dobrze ukrwionym endometrium. W organizmie dochodzi wtedy do dojrzewania kilku konkurujących ze sobą pęcherzyków Graafa. Jeden lub dwa spośród nich, przyjmują funkcję dominującą i pękają, uwalniając komórkę jajową, zdolną do zapłodnienia przez 24 godziny. Moment ten nazywamy owulacją, która jest ostatnim etapem fazy folikularnej i początkiem fazy kolejnej, lutealnej, trwającej od 10 do 16 dni. W tym czasie wzrasta poziom progesteronu, a wyściółka macicy przygotowuje się do przyjęcia zarodka. Jeżeli do zapłodnienia nie dojdzie, wyściółka ta złuszcza się, prowadząc do kolejnej miesiączki. I tym sposobem, jak księżyc na niebie, odnawialnie zataczamy krąg.

Cykl cyklowi nierówny

Cykl menstruacyjny w typowym, właściwym przebiegu już znamy. Teraz podejdźmy do tematu jeszcze bardziej życiowo i powiedzmy sobie o, nie tak rzadko występujących, zaburzeniach miesiączkowania. Mogą one dotyczyć długości cyklu menstruacyjnego, obfitości i czasu trwania krwawienia oraz bolesności miesiączek. A przede wszystkim są związane z owulacją, będącą wskaźnikiem naszej płodności. Kilka dni temu rozmawiałam o tym wszystkim z moją przyjaciółką, edukatorką zdrowia seksualnego Kristen Fernandes i spodobało mi się jej pewne stwierdzenie. Jak powiedziała: krwawienie jest wynikiem owulacji, więc nie ma czegoś takiego, jak opóźniona miesiączka – jest tylko opóźniona owulacja lub jej brak. Przy czym krwawienie, występujące w cyklu bezowulacyjnym, nie jest tak naprawdę miesiączką. Logiczne, jednak podobnego wyjaśnienia nie doszukałam się w sieci, a rzuca ono jasne światło na sedno problemu, umieszczając owulację, a nie menstruację, w centrum chwiejności cyklu miesiączkowego. 

Owulacja jak pełnia księżyca

Mówi się, że owulacja występuje w połowie cyklu, ale warto wiedzieć, że często jest ona ruchoma, co sprawia, że mamy nieregularne miesiączki. Ma to związek chociażby z ruchomością wspomnianej fazy folikularnej, mogącej przesuwać się o kilka dni. Faza lutealna jest natomiast stała, więc jeżeli podczas cyklu trwa ona krócej niż 10 lub dłużej niż 16 dni, prawdopodobnie nie było w nim owulacji.

Na przesuwanie się owulacji lub jej brak najczęściej wpływają m. in. podróże i zmiana klimatu, znaczna utrata masy ciała, wzmożony wysiłek fizyczny, stres oraz różnego rodzaju choroby. To, co jemy w danym miesiącu oraz to, ile śpimy, także odbija się na naszym biologicznym rytmie. Jeżeli jednorazowo okres pojawia się o 4 dni wcześniej niż w poprzednim cyklu, czy 4 dni później, nie ma powodu do zmartwień. Jeżeli, dajmy na to, jeden cykl trwa 30, kolejny 20 i jeszcze kolejny 45 dni, wtedy możemy stwierdzić, że mamy nieregularne miesiączki. Te występujące za rzadko, mogą być skutkiem zespołu policystycznych jajników, choroby tarczycy, hiperprolaktynemii lub nowotworów jajników. Jeżeli nie znamy przyczyn zaburzeń cyklu, należy udać się do lekarza ginekologa. Sytuacje takie jak kilkakrotnie powtarzające się cykle bezowulacyjne, czy długa przerwa w krwawieniu, wynosząca co najmniej 6 miesięcy i mogąca wskazywać na wtórny zanik miesiączki, także wymagają diagnostyki lekarskiej. 

Za krótko, za długo, zbyt skąpo, zbyt krwawo

Nieregularny okres często objawia się tym, że trwa krócej niż 3 lub dłużej niż 7 dni. Jeszcze częściej związany jest z obfitością miesiączki. Na ilość płynu menstruacyjnego mogą wpływać wszystkie wymienione wcześniej okoliczności naszego życia. Długość cyklu miesiączkowego oraz obecność czy nieobecność owulacji też decydują o objętości miesiączki. W normie wynosi ona ok. 100 ml. O krwi menstruacyjnej obszerniej pisałam tutaj, zachęcam do zgłębienia tematu :). Na naszym blogu znajdziecie też artykuły o skąpym okresie i obfitym okresie. W przypadku tych pierwszych, tracimy mniej niż 30 ml płynu menstruacyjnego, w przypadku drugich, silne krwawienia zmuszają nas do zmiany podpaski średnio co godzinę. Zdarza się, że pomiędzy miesiączkami pojawiają się na naszych majtkach plamienia. Jeżeli występują one przed okresem, przyczyną może być niski poziom progesteronu, czyli hormonu produkowanego przez ciałko żółte. Dzięki niemu możliwa jest implantacja zapłodnionej komórki jajowej i utrzymanie ciąży do momentu wytworzenia się łożyska. Plamienia przed okresem mogą być również sygnałem występowania torbieli jajnika, których przyczyną są zaburzenia hormonalne. Natomiast ślady na majtkach, które zauważamy mniej więcej w połowie cyklu, to prawdopodobnie plamienia owulacyjne, związane ze spadkiem stężenia estrogenów, który powoduje, że błona śluzowa macicy delikatnie się złuszcza. 

Zbyt boleśnie 

Jak widzicie, trochę się nazbierało tych odstępstw od podręcznikowego miesiączkowania. Ale przed nami jeszcze dwie mało przyjemne, a niestety częste dolegliwości: ból miesiączkowy oraz PMS (ang. premenstrual syndrome), czyli wyraźne wahania emocjonalne poprzedzające okres. Do pewnego stopnia ból menstruacyjny jest normalnym zjawiskiem, ale czasem jest tak silny, że zakłóca nasze codziennie funkcjonowanie. Jeżeli chodzi o złe samopoczucie na kilka dni przed miesiączką, mierzy się z nim aż 85 % kobiet. Część z nas cierpi na cięższą odmianę PMS, którą są przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne (PMDD), objawiające się depresyjnym nastrojem i autodestrukcyjnym zachowaniem. 

Oprócz krwawienia owulacyjnego, we wszystkich wymienionych dotąd, nawracających sytuacjach należy zwrócić się do ginekologa i rozpocząć indywidualną kurację. Użyłam dookreślenia ‘nawracających’ nie bez powodu. Pamiętajmy o tym, że jeden różniący się od pozostałych cykl, nie jest jeszcze ani powodem do zmartwień, ani powodem do stawiania się u lekarza. Podstawą do podjęcia działania są 2, a najlepiej 3 zaobserwowane cykle.

Szczególny czas dla miesiączki cz. 1 — dojrzewanie

Mam nadzieję, że dotarłyście_liście do tego miejsca, ponieważ czas na małe sprostowanie. Są trzy etapy naszego życia, w których pewne z wymienionych tutaj zaburzeń są naturalną reakcją organizmu. Pierwszym z nich jest… dojrzewanie. Dr hab. Grażyna Jarząbek-Bielecka to autorka pracy Zaburzenia miesiączkowe u dziewcząt w praktyce ginekologicznej, która jest naprawdę pomocna w zrozumieniu, na czym polegają  zaburzenia miesiączkowania w młodocianym wieku. Jak możemy wyczytać, najczęściej są one spowodowane nieprawidłowościami na różnych poziomach układu podwzgórzowo-przysadkowo-jajnikowego, który w tym czasie jest wrażliwy na bodźce patogenne, chociażby takie jak stres. Poza tym, młody organizm dopiero przyzwyczaja się do nowego rytmu pracy jajników oraz do dawki hormonów, jakiej nigdy wcześniej nie miał. Z tych właśnie względów przez kilka lat od menarche (pierwszej miesiączki), nasze cykle często są nieregularne - trwają dłużej niż 34 dni i przeważnie są bezowulacyjne. Jeżeli nie towarzyszą im przedłużone lub bardzo obfite krwawienia, nie wymagają leczenia na tym etapie życia. Podobnie jak nie wymaga ich częste miesiączkowanie, występujące czasem u 11-12 letnich dziewczyn. Ich cykle są krótsze niż 22 dni i są bezowulacyjne, co jest związane z niewydolnością ciałka żółtego lub skróconą fazą folikularną. 

Zaburzenia hormonalne, występujące przed osiągnięciem dojrzałości płciowej, obejmują  jeszcze jedno, szczególnie ciekawe zagadnienie - czynnościowe krwawienia maciczne. Jak wyjaśnia Jarząbek-Bielecka, są to acykliczne, obfite krwawienia, mogące trwać od 10 dni do nawet 3 miesięcy, które przeważnie zachodzą krótko po pierwszej miesiączce. W wyniku braku owulacji, spowodowanym niedoborem progesteronu, dochodzi do nieregularnego złuszczania rozpulchnionej błony śluzowej macicy, a więc do silniejszego krwawienia. Może być też tak, że błona śluzowa macicy złuszcza się niedostatecznie. Dochodzi wtedy do jej powolnego wzrostu przez okres wynoszący do 3 miesięcy, a następnie do powolnego złuszczania jej czynnościowej warstwy, co może trwać nawet miesiąc. 

Krwawienia młodocianych nierzadko są przyczyną niedokrwistości lub anemii, mogą być również związane z zaburzeniami krzepnięcia krwi czy z chorobą von Willebranda (tutaj kolejny raz odsyłam do naszego wpisu o chorobie von Willebranda, z którego o tej dolegliwości dowiecie się więcej). Ważne jest wczesne rozpoznanie problemu, żeby nie doszło do poważnych powikłań. Jeżeli jako dojrzewająca dziewczyna zaobserwowałaś któreś z wymienionych wyżej objawów, nie zwlekaj z wizytą u ginekologa. 

Nieregularny okres jest jak nieoczekiwany gość i w dodatku szczególnie nieproszony podczas naszych wyjazdów. Jako że dla takowego niektóre/niektórzy z nas szykują miejsce przy wigilijnym stole, w tej sytuacji zachowajmy się podobnie. Na wszelki wypadek bądźmy przygotowane_ni i zawsze miejmy przy sobie kilka podpasek :). 

Szczególny czas dla miesiączki cz. 2 — ciąża

Gdy nie obserwujemy  systematycznie swojego ciała, nieregularne miesiączki mogą nam utrudniać zajście w planowaną ciążę. Bezowulacyjne cykle ją po prostu wykluczają, ale w sytuacji, w której owulacja tylko się przesuwa, prowadzenie wykresu temperatur oraz obserwacja śluzu i pozycji szyjki macicy są bardzo pomocne w czasie starań o poczęcie dziecka.  

A jak to jest z naszym cyklem miesiączkowym po urodzeniu dziecka? Przysadka mózgowa świeżo upieczonych mam wytwarza prolaktynę, hormon odpowiadający za wzrost piersi oraz laktację, czyli proces wydzielania mleka. Prolaktyna hamuje owulację, dlatego u większości kobiet karmiących piersią (stężenie prolaktyny wzrasta poprzez stymulację brodawek sutkowych przez niemowlę) występuje okres niepłodności, który może utrzymywać się kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. U kobiet niekarmiących piersią, owulacja (i samo krwawienie miesiączkowe) może wystąpić dużo szybciej (po 6 tygodniach po porodzie). Nie traktujmy jednak prolaktyny jako naturalnej i gwarantowanej antykoncepcji. Pamiętajmy o tym, że czas, w którym miesiączka i owulacja wracają po urodzeniu dziecka, to tak naprawdę indywidualna sprawa każdej kobiety. 

Jeżeli w kontekście nieregularnych miesiączek poruszam wątek o ciąży, wypada powiedzieć parę słów o antykoncepcji. Wiele lekarzy na usystematyzowanie nieregularnych miesiączek przepisuje leki  antykoncepcyjne. To bardzo częsta recepta na problem, choć zdania co do jej słuszności są podzielone. Tak naprawdę tabletki nie regulują cykli, ponieważ hamując owulację, przywracają regularne krwawienia, które nie są tymi miesiączkowymi. Są to tak zwane krwawienia z odstawienia (spowodowane siedmiodniową przerwą w zażywaniu tabletek lub czterodniowym zażywaniem ‘’pustych’’ tabletek bez substancji hormonalnej), działające jak placebo, dzięki któremu nie czujemy się dziwnie przez kompletny brak okresu. 

Szczególny czas dla miesiączki cz. 3 — menopauza

Tak, menopauza to szczególny czas dla miesiączki, ponieważ oznacza pożegnanie się z nią na zawsze. Jednak jeszcze zanim nastąpi trwałe zatrzymanie cyklu menstruacyjnego (najczęściej w okolicach pięćdziesiątego roku życia), wchodzimy w kilkuletnią fazę premenopauzy. Wtedy nasze cykle przeważnie zaczynają się skracać lub wydłużać, co jest przyczyną nieregularnych miesiączek. To proces wygaszania pracy jajników, wytwarzających coraz mniej estrogenów, tak ważnych dla cyklu menstruacyjnego w jego pierwszej fazie. Co prawda różnice w miesiączkowaniu są bardzo duże na tym etapie życia. Podobnie jak różne jest samopoczucie przed menopauzą, o czym pewnego razu opowiedziało nam kilka wspaniałych kobiet :). 

Miesiączka to wskaźnik stanu zdrowia osób menstruujących. Właśnie skończyłyście_liście czytać artykuł, który stanowi ogromną dawkę wiedzy, mam nadzieję, że pomocnej i ciekawej. Ale pamiętajcie o jednym - nasze organizmy i tryby życia bardzo się różnią. Zasięgajcie wiedzy, rozmawiajcie ze sobą, obserwujcie swoje cykle, ale nie diagnozujcie się same - jak to się mówi, lekarz nie gryzie :).

Źródła

Newsletter

Zacznijmy dobrze naszą znajomość – zapisz się na nasz newsletter, a dostaniesz w prezencie zniżkę 5 zł na pierwsze i 10 zł na drugie zamówienie cykliczne o wartości powyżej 40 zł!